Serial kadrowy w JSW wciąż trwa
Walne przerwano na tydzień. Firmie może się zmienić nadzór właścicielski – ustalił DGP
Nie minister energii Krzysztof Tchórzewski, ale szefowa resortu przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz miałaby nadzorować Jastrzębską Spółkę Węglową – twierdzą dwa nasze niezależne źródła. Decyzji w tej sprawie nie ma, ale przedstawiciele rządu mieli to zaproponować związkom zawodowym. Wszystko po to, by uspokoić napiętą sytuację w spółce, m.in. po odwołaniu dwa tygodnie temu prezesa Daniela Ozona. Mimo startu w konkursie na prezesa (oprócz niego było czterech kandydatów) na wtorkowych przesłuchaniach przed radą nadzorczą Ozon się nie pojawił. Do zamknięcia tego wydania DGP spółka nie poinformowała o rozstrzygnięciu konkursu na nowy zarząd. Ozon wydał oświadczenie, które trafia dziś do kopalń. „Kontynuowanie dyskusji z obecną radą nadzorczą JSW w warunkach diametralnie różnej wizji rozwoju spółki nie tworzy szans na współpracę, a mogłoby zostać poczytane jako prowokowanie eskalacji napięcia” – napisał, tłumacząc wycofanie się z konkursu.
Zgodnie z rekomendacją rady na walne Ozon i dwójka jego byłych zastępców, czyli Artur Dyczko i Jolanta Gruszka, mieli nie dostać absolutorium za ubiegły rok. Wczoraj żadnych uchwał nie podjęto (miała być jeszcze m.in. decyzja o dywidendzie), bo na wniosek resortu energii obrady zostały przerwane do 3 lipca. Mniejszościowi akcjonariusze kwestionowali nieobecność szefowej rady, Haliny Buk, na walnym i zaapelowali, by pojawiła się po wznowieniu obrad.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.