Marketingowe okno na świat
Sięgająca dwóch miliardów rocznie widownia to argument nie do pogardzenia i nic dziwnego, że mimo pozornie dużych nakładów inwestowanie w obecność w Formule 1 po prostu się opłaca
Na początku dominacji Mercedesa, trwającej od sezonu 2014, wartość ważnego dla marketingowców wskaźnika AVE szacowano na 3 mld dol. To tzw. ekwiwalent reklamowy, co oznacza, że taką kwotę trzeba by wydać w ciągu roku, żeby wykupić czas przez jaki marka była eksponowana w telewizyjnych transmisjach. Sam udział w tak elitarnym spektaklu znacząco wpływa zresztą na rozpoznawalność i postrzeganie. Wszak Formuła 1 ściga się w 21 krajach na całym świecie, a transmisje śledzą miliony widzów.
Słupy reklamowe na kołach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.