Dziennik Gazeta Prawana logo

Fortuna na start

Fortuna na start
embuk-importer
26 kwietnia 2019

Formuła 1 nie bez podstaw kojarzy się z ogromnymi pieniędzmi. Budżety dziesięciu zespołów walczących w królewskiej kategorii wyścigowej są imponujące, ale pieniądze to nie wszystko

Ponad 2 mld dol. i ani jednego zwycięstwa – to smutny bilans Toyoty, która próbowała podbić wyścigową elitę w pierwszej dekadzie XXI w. Japoński rywal, Honda, wypadł w tym samym okresie niewiele lepiej. Za 1,5 mld dol. wywalczył ledwie jedno zwycięstwo. Obie japońskie marki, z BMW do towarzystwa, niedługo potem zniknęły ze stawki. W obliczu światowego kryzysu ekonomicznego nie dało się już uzasadnić takich wydatków przy absolutnym braku wyników.

Te przykłady pokazują, że nawet pompowanie wielkich pieniędzy nie gwarantuje automatycznie sukcesu, jeśli nie są one w odpowiedni sposób inwestowane. Z drugiej strony z pustego i Salomon nie naleje. Nie ma się co oszukiwać, wyścigi samochodowe nie są tanim sportem na żadnym poziomie – a co dopiero na tym najwyższym.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.