Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

2019 dla MSP: mniej biurokracji, więcej badań i rozwoju

18 lutego 2019
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

K o nsekwentnie prostujemy ścieżki małym i średnim firmom w Polsce. Właśnie zaczęły obowiązywać kolejne przygotowane przez nas przepisy, które zmniejszają biurokratyczne obowiązki i obniżają koszty prowadzenia biznesu. A to nie koniec.

Niemal 4 mld zł w 10 lat – o tyle zmniejszą się obciążenia finansowe małych i średnich firm dzięki pakietowi MSP, wdrożonemu od 1 stycznia z inicjatywy kierowanego przeze mnie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Przewiduje on takie rozwiązania, jak uznanie wartości pracy małżonka za koszt podatkowy, jednorazowe rozliczenie straty podatkowej do wysokości 5 mln zł czy uwolnienie 5 mln pracowników najmniej wypadkowych branż od obowiązku okresowych szkoleń BHP. Do tego nowe rozwiązania prawne skracają ze 150 do 90 dni termin uprawniający wierzyciela, który nie otrzymał należności, do skorzystania z ulgi na tzw. złe długi w VAT.

Lubię powtarzać, że MSP to oczko w głowie kierowanego przeze mnie resortu. Jednak jeszcze bardziej lubię to udowadniać, wprowadzając kolejne rozwiązania prostujące ścieżki przedsiębiorcom mniejszego kalibru. A mowa o ogromnej rzeszy firm będących kołem zamachowym polskiej gospodarki. Sektor MSP to obecnie ok. 2 mln aktywnych podmiotów. Mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią 99,8 proc. firm działających nad Wisłą, zapewniają pracę ponad 58 proc. ogólnej liczby zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw i generują ponad 51 proc. wartości dodanej. Te liczby robią wrażenie. Właśnie z myślą o tej grupie podnieśliśmy z 1,2 mln do 2 mln euro próg wartości przychodu ze sprzedaży, który uprawnia do uzyskania statusu „małego podatnika”. Status ten daje prawo do ułatwień w amortyzacji oraz rzadszego – kwartalnego – obowiązku wpłacania zaliczek na PIT i CIT.

Szczególną uwagę chciałabym zwrócić na wdrożony właśnie pakiet IP Box, który ma za zadanie stymulować innowacyjność biznesu w Polsce. Innowacyjność pojawia się tu nieprzypadkowo – to kluczowe wyzwanie dla naszej gospodarki. Trzeba wspierać przedsiębiorców, by otwierali się na nowe, twórcze i bardziej efektywne rozwiązania. Dzięki temu będzie im łatwiej konkurować także na globalnym rynku. Co dokładnie kryje się za IP Box? To obniżenie do 5 proc. CIT (i analogicznie PIT) dla dochodów z komercjalizacji prawa własności intelektualnej (IP), uzyskanego z działalności B+R lub z usług B+R zakupionych od innych podmiotów, ale przez siebie opatentowanych. Rozwiązanie to skierowane jest do firm prowadzących działalność B+R, bezpośrednio związaną z wytworzeniem, rozwinięciem lub ulepszeniem prawa własności intelektualnej.

IP Box nie jest przy tym czysto polskim wynalazkiem, lecz rozwiązaniem wypróbowanym już w takich krajach, jak Izrael, Holandia, Wielka Brytania, Irlandia czy Luksemburg. Efekty zobaczmy za kilka lat w postaci m.in. zwiększenia liczby zgłoszeń patentowych, większych inwestycji oraz zatrudnienia w pionach B+R polskich firm. Wierzę, że mając wyjątkowy potencjał ludzki, wypracujemy mechanizmy pozwalające zbudować nad Wisłą szereg organizacji opierających wartość i rentowność głównie na wytworzeniu i zabezpieczeniu IP.

Mam świadomość, że za obciążenia i koszty biurokratyczne często odpowiadają nieoczywiste, czasem zapomniane, ale utarte schematy, odstające od współczesnych realiów. Stąd wprowadzamy zmiany nie tylko w kwestii szkoleń bhp, ale też np. akt pracowniczych. Tzw. e-akta, które obowiązują od 1 stycznia, skracają obowiązek przechowywania akt pracowniczych z 50 do 10 lat. Dają też możliwość prowadzenia dokumentacji pracowniczej w postaci elektronicznej zamiast papierowej. Wprowadzają ponadto domyślne przekazywanie pensji na konto bankowe pracownika. E-akta to – tak jak w przypadku wszystkich inicjatyw MPiT – odpowiedź na postulaty przedsiębiorców, przynosząca im znaczące oszczędności. Przez ostatnie 10 lat koszty pracodawców z tytułu prowadzenia i przechowywania dokumentacji pracowniczej przekroczyły 1 mld zł. Nasza ustawa pozwala istotnie obniżyć te wydatki.

Kolejne 5,4 mld zł przez najbliższą dekadę zostanie w kieszeni przedsiębiorców dzięki małemu ZUS dla małych firm. Kryją się za nim niższe, proporcjonalne do przychodu składki na ubezpieczenia społeczne. Już korzystają z niego osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, których roczne przychody nie przekraczają 30-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę (w 2018 r. było to 63 tys. zł). Dzięki temu najmniejsi przedsiębiorcy mogą uiszczać składki na ubezpieczenia społeczne adekwatne do przychodów. To realizacja postulatu od lat zgłaszanego przez tych, dla których dotychczasowy, sztywny wymiar składek był nadmiernym obciążeniem. Dopiero naszej ekipie – tak jak w przypadku wielu innych ułatwień i oszczędności dla biznesu – udało się ten projekt zrealizować.

Mogę jednak obiecać, że nie spoczniemy na laurach. W tej kadencji mamy już na koncie pokaźną listę proprzedsiębiorczych rozwiązań. Znajdują się na niej też – poza wspomnianymi już pakietem MSP, e-aktami czy małym ZUS – m.in. Konstytucja biznesu, 100 zmian dla firm, Polska strefa inwestycji czy ustawa o zarządzie sukcesyjnym. Niebawem dołączą do nich kolejne, w tym ustawa o prostej spółce akcyjnej oraz rozwiązanie, dzięki któremu chcemy postawić tamę dławiącym polską gospodarkę zatorom płatniczym. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.