Banki mogą się zamykać i skracać pracę oddziałów
W największych instytucjach połowa zatrudnionych pracuje zdalnie. Więcej zachorowań będzie oznaczać konieczność wprowadzenia ograniczenia skali działania
– Tak, jak ludzie potrzebują wody i prądu, tak potrzebują też naszych usług. Ciągłość działania systemu rozliczeniowego, kredytowego jest naszą powinnością – mówił na wtorkowym spotkaniu online z dziennikarzami Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Finansiści już w trakcie pierwszej fali pandemii szybko zareagowali na nowe zagrożenie. Zapewniają, że do drugiej fali przygotowani są jeszcze lepiej.
„Uwzględniamy wszystkie obostrzenia oraz wytyczne dotyczące m.in. dystansu społecznego czy środków bezpieczeństwa. Już na początku pandemii błyskawicznie wdrożyliśmy rozwiązania pozwalające na pracę zdalną. Zarówno obecnie, jak i w szczytowym momencie izolacji społecznej pierwszej fali pandemii, ok. 50 proc. wszystkich pracowników banku pracowało w trybie pracy zdalnej lub rotacyjnej, w tym sieć sprzedaży” – informuje biuro prasowe PKO BP, lidera naszego sektora bankowego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.