Na restrukturyzację przyjdzie czas, teraz trzeba ratować
Kubisiak: Wiosenne tarcze antykryzysowe były jak ratowanie życia, dzisiejsze wsparcie to środek przeciwbólowy, który ma pomóc firmom w przetrwaniu najtrudniejszego czasu
fot. Piotr Waniorek/mat. prasowe
Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego
Jaki efekt przyniesie nowy program wsparcia, ogłoszony wczoraj przez rząd? Znowu będziemy mieli zahibernowanie rynku pracy?
Działania osłonowe mają teraz inną skalę niż te wprowadzane wiosną. Mają wspierać konkretne sektory, które nie mogą funkcjonować, bo albo obostrzenia uderzyły w nie bezpośrednio, np. przez nakaz wstrzymania działalności, albo pośrednio. Ma to im pozwolić przeczekać najtrudniejszy moment. Użyte narzędzia nie są niczym nowym. W innych krajach stosuje się bardzo podobne rozwiązania. Jesteśmy w innym punkcie, niż byliśmy wiosną, kiedy – używając medycznych porównań – chodziło o ratowanie życia. Dziś jest to raczej środek przeciwbólowy. Wiosenne tarcze zaopatrzyły przedsiębiorstwa w płynność, w niektórych firmach dziś jest ona może nawet większa, niż na początku pandemii. Ale też kryzys pandemiczny był czasem próby dla części firm i ich modelu biznesowego. Wejście w drugą falę z pewnością jest dla nich trudne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.