Skąd w pandemii wyczarować nadwyżkę
Rok 2020 jest nietypowy w wielu dziedzinach życia i finanse publiczne nie są wyjątkiem. W październiku mieliśmy nadwyżkę w budżecie, co jest wydarzeniem niecodziennym, zważywszy na okoliczności: początek drugiej fali pandemii i wyłączanie kolejnych branż z gospodarczego obiegu. Wygląda na cud, ale w istocie nim nie jest, jeśli bliżej przyjrzeć się sprawie. Budżetowe wyniki za poprzedni miesiąc to pochodna jeszcze niezłej sytuacji w gospodarce pod koniec III kwartału i kilku sztuczek, które Ministerstwo Finansów stosuje od początku pandemii. To m.in. przyśpieszenie wypłat zwrotów VAT na wiosnę i przede wszystkim wypchnięcie wydatków na walkę z COVID-19 poza budżet centralny. Ale sezon cudów jeszcze się nie skończył. Przed nami fascynująca walka, jak z 12 mld zł deficytu zejść jeszcze niżej: do ok. 100 mld zł. © ℗ A 8
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.