Dług publiczny to nie fatum
D ł ug to miecz, którego jedną stroną jesteś Ty, a drugą przeznaczenie” – tak ekonomista mógłby dziś sparafrazować słynne zdanie przewijające się w sadze o wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego. Podobnie jak w świecie fantasy fatum nie determinuje całkowicie biegu zdarzeń, tak w ekonomii nieustannie musimy rewidować wiele założeń z przeszłości w świetle nowych badań i informacji.
Pandemia i wywołany przez nią kryzys gospodarczy spowodowały, że Komisja Europejska w marcu wstrzymała działanie reguł fiskalnych aż do 2022 r. Ten bezprecedensowy krok był równoznaczny z uruchomieniem klauzuli ucieczki w regulaminie budżetowym UE, pozwalającej na zawieszenie zobowiązań krajów członkowskich związanych z ograniczaniem zadłużenia i deficytu. Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen powiedziała wówczas, że posunięcie to jest konieczne, aby poradzić sobie z „ludzkim i społeczno-ekonomicznym wymiarem” pandemii.
Unijne zasady wymagają, aby deficyt budżetowy krajów członkowskich był poniżej 3 proc. PKB, a dług publiczny mniejszy niż 60 proc. PKB. Te podstawowe kryteria są obudowane siecią innych wymagań, których celem są zdrowe finanse publiczne. Choć reguły fiskalne były w przeszłości często łamane, to jednak składają się one na fundament wspólnej waluty oraz stanowią punkt wyjścia do dyskusji między Brukselą a stolicami państw na temat sposobów naprawy ich finansów publicznych – procesu, który stał się bardziej ustrukturyzowany po kryzysie zadłużenia z 2012 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.