Gospodarka potrzebuje wsparcia banków centralnych
O b ecny, dobry stan systemu bankowego jest, paradoksalnie, bezpośrednim skutkiem decyzji regulacyjnych podjętych w związku z kryzysem subprime. Regulacje ostrożnościowe, które obowiązywały przed jego wybuchem, były bardzo liberalne. W rezultacie, w 2008 r., kilka dużych, globalnych banków zagrożonych było bankructwem na skutek poniesionych strat. Z wielkim trudem, środkami publicznymi, dało się uratować niemal wszystkie, ale przy tej okazji okazało się, jak dalece niewystarczająca była pozycja kapitałowa banków. Dlatego, nie zważając na trwający wciąż kryzys, Komitet Bazylejski rozpoczął intensywne prace nad wzmocnieniem odporności banków, podnosząc wymagany poziom kapitału akcyjnego i zwiększając zdolność do pokrywania strat. Banki protestowały wtedy przeciwko tak kosztownym żądaniom regulatorów, ale – na szczęście – Komitet Bazylejski się nie ugiął.
Zapewne nikt z wówczas protestujących nie uwierzyłby, że już po niecałej dekadzie liczni inwestorzy i analitycy rynków finansowych będą podkreślali, iż to właśnie dzięki spełnieniu przez banki tych wysokich wymagań kapitałowych kryzys wywołany pandemią COVID-19 nie zagraża – jak na razie – systemowi finansowemu.
Nie dopuścić do katastrofy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.