Nastroje trochę lepsze. Dzięki dopalaczom
Odblokowanie europejskich gospodarek menedżerowie firm przemysłowych przyjmują z entuzjazmem. Ale poprawa może być złudna
Czerwcowe nastroje w polskim przemyśle można podsumować jednym zdaniem: nie jest już tak źle jak w poprzednich miesiącach, ale dobrze też jeszcze nie jest. Po ponownym starcie gospodarki, wraz ze stopniowym znoszeniem ograniczeń – np. otwarciem granic – przedsiębiorcy znacznie lepiej oceniają kondycję swoich firm. Nadal przeważają ci, którzy mówią o spadku produkcji, liczby zamówień czy o zmniejszaniu zatrudnienia, tyle że takich odpowiedzi jest mniej niż w kwietniu i maju. Stąd główny indeks PMI dla polskiego przemysłu, wyliczany przez firmę IHS Markit, wzrósł do 47,2 pkt w czerwcu z 40,6 pkt w maju. Wciąż jest jednak poniżej 50 pkt, czyli granicy między recesją a ekspansją w przemyśle.
Co po kroplówce
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.