Kontynuacji dużych spadków nie było
Wtorek przyniósł uspokojenie po czarnym poniedziałku. Ale o poprawie nastrojów nie może być mowy. WIG20 znalazł się wczoraj najniżej od 2009 r.
Wtorek był dla portfeli inwestorów łaskawszy niż pierwszy dzień tygodnia. W poniedziałek przez światowe rynki finansowe przeszedł tajfun. S&P500, główny indeks największej na świecie giełdy nowojorskiej, stracił tego dnia 7,6 proc. Najważniejsze indeksy wielu innych giełd poszły w dół jeszcze mocniej. Inwestorzy kupowali obligacje skarbowe uznawanych za najbardziej bezpieczne państw, podnosząc ich ceny (rentowność szła w dół). Spadały też notowania towarów – przede wszystkim ropy naftowej.
Wczoraj na wielu rynkach miały miejsce wzrosty cen. Przykładowo ropa podrożała o 6 proc. Baryłka WTI kosztowała po południu 33 dol. Nadal dominuje jednak niepewność. Na giełdach w Ameryce sesja rozpoczęła się od wzrostów, ale już po dwóch godzinach indeksy były na zero. W Warszawie pod koniec sesji również dominowały spadki.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.