Wzrost cen w przemyśle najwyższy od niemal dekady
Producenci będą przerzucać rosnące koszty na konsumentów, windując inflację. Nie wiadomo, czy zmusi to bank centralny do normalizacji polityki pieniężnej
Rudy metali i metale gotowe drożały przez wiele miesięcy na całym świecie. Szczególnie widać to było w notowaniach miedzi, cynku i rudy żelaza. Na przykład cena tony miedzi w notowaniach na Londyńskiej Giełdzie Metali na początku maja 2020 r. wynosiła nieco ponad 5 tys. dol. za tonę, obecnie jest to ponad 9,2 tys. dol. Tona aluminium w dostawie natychmiastowej wyceniana jest na prawie 2,4 tys. dol., gdy rok temu było to ok. 1,5 tys. dol. Ceny stali wzrosły w podobnej skali.
Jeden z powodów to „wąskie gardła” w dostawach, charakterystyczne dla pocovidowej gospodarki. Częściowo wynikają z ograniczeń wydobycia rud metali w odpowiedzi na wybuch pandemii, częściowo to efekt reorganizacji łańcuchów dostaw (skrócenia ich na niekorzyść dostawców z Azji). Ale jest też druga przyczyna: popandemiczny wzrost popytu na wyroby gotowe i duże plany inwestycyjne, jakie mają rządy największych światowych gospodarek. Skutek jest taki, że – z jednej strony – podaż surowców się dopiero odbudowuje, a z drugiej strony zapotrzebowanie na nie już szybko rośnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.