Z jastrzębia gołąb
Co się stało, że Adam Glapiński, dawniej chętny do podnoszenia stóp procentowych, teraz się przed tym broni
fot. Dawid Zuchowicz/Agencja Gazeta
Jeśli po I kwartale inflacja wyniesie około 4,5 proc., a tempo wzrostu PKB będzie nadal relatywnie wysokie, złożę wniosek o podwyżkę stóp – to prawdziwa wypowiedź Adama Glapińskiego. Inflacja już w styczniu sięgnęła 4,4 proc. i była najwyższa od ośmiu lat. Wzrost gospodarczy mamy w okolicach 3 proc. To oczywiście nie 5 proc. sprzed kilku kwartałów, ale bieżące wyniki gospodarki można uznać chyba za relatywnie dobre. Ale wniosku o podwyżkę nie należy się spodziewać, bo cytowana wypowiedź obecnego prezesa Narodowego Banku Polskiego pochodzi z czasów, gdy współdecydował o wysokości stóp jeszcze jako szeregowy członek Rady Polityki Pieniężnej. Wtedy uchodził za jednego z największych „jastrzębi” w radzie. Dziś jest traktowany raczej jako „gołąb”.
Co się zmieniło? Trzy rzeczy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.