Dziura w kasie ZUS. Idą gorsze czasy
Niemal dwukrotnie więcej niż dziś może dopłacać budżet państwa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w kolejnych latach – wynika z najnowszej prognozy analityków ZUS
Przez ostatnich kilka lat stale rosła liczba osób, za które są opłacane składki emerytalno-rentowe. W efekcie do kasy ZUS z budżetu centralnego trzeba było dorzucać coraz mniej. Analiza zakładu do 2027 r. pokazuje, że ten trend ma się wkrótce zmienić. Co dodatkowo obciąży i tak coraz bardziej napięte finanse publiczne.
Dlaczego liczba ubezpieczonych ma spaść? To w dużej mierze efekt zmian demograficznych – w starzejącym się społeczeństwie więcej osób będzie z rynku pracy wychodziło, niż się na nim pojawiało. – Powojenne roczniki wyżu demograficznego osiągają wiek emerytalny i tym samym zaczną pobierać świadczenia – tłumaczy prezes ZUS Gertruda Uścińska. Do tego trzeba dodać prognozy wzrostu bezrobocia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.