Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Groźny przeciwnik rządu ukrywa się w długu

28 października 2022
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Drastycznie rosnące rentowności obligacji rządowych to ostrzeżenie ze strony inwestorów, że nie kupują już polityki gospodarczej opartej na filozofii życia na kredyt i populistycznym haśle „stać nas na wszystko”

W cieniu wojny w Ukrainie, poszukiwania brakującego węgla i szybujących cen energii rozgrywa się emocjonująca próba sił na rynku długu, którą jak na razie nasz kraj przegrywa z kretesem. Obligacje rządowe i gwarantowane przez państwo wręcz parzą w ręce inwestorów finansowych, którzy systematycznie je wyprzedają. W efekcie w górę idą rentowności papierów. Za kolejne pożyczki inwestorzy każą sobie płacić coraz więcej, ponieważ uważają, że pożyczanie nam pieniędzy jest obarczone rosnącym ryzykiem. Dotyczy to nie tylko świeżego długu, lecz także wygasającego „starego” zamienianego na nowy. Bo przecież zasadniczo żadne państwo nie spłaca swoich zobowiązań, aby nominalnie je pomniejszać, tylko stale roluje. Tyle że przy wysokich rentownościach to fundowanie sobie problemów.

Wyprzedaż polskich obligacji 10-letnich, które są punktem odniesienia na rynkach finansowych, w październiku doprowadziła chwilowo do przekroczenia psychologicznej granicy rentowności 9 proc., najwyższej od dwóch dekad. Jeszcze przed 12 miesiącami pożyczano na niespełna 3 proc. Trzykrotny wzrost rentowności papierów rządowych w tak krótkim czasie trudno nawet nazwać niepokojącym trendem – to po prostu finansowy armagedon. Taki spadek oceny wiarygodności kredytowej świadczy o narastającej utracie zaufania inwestorów – przede wszystkim zagranicznych – do polityki gospodarczej rządu, która oparta jest na transferach socjalnych wspierających konsumpcję i mnożeniu programów pomocowych. Zupełnie jakby stopa procentowa nadal była na poziomie bliskim zera, a nie 6,75 proc. Polityka fiskalna rządu zupełnie rozmija się z polityką monetarną i podwyżkami ceny kredytu, czyli podsyca popyt bez względu na inflacyjne konsekwencje. Razi to posiadaczy obligacji, którzy widzą jak na dłoni, że w coraz bardziej kryzysowej sytuacji nadal triumfy święci ekonomia polityczna mająca na celu utrzymanie poparcia wyborczego, nawet kosztem eksplozji inflacji i zagrożenia dla finansów państwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.