Jak zrobić budżet i nie rozbić jaj
P rojekt autopoprawki do rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2024 wraz z projektem autopoprawki do autopoprawki do rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2024” – to punkt drugi dzisiejszego posiedzenia rządu, który – naszym zdaniem – dość dobrze oddaje skalę zamieszania, jaką w tej chwili mamy wokół planu przyszłorocznych dochodów i wydatków państwa.
Mówiąc prościej, poza samą ustawą budżetową nowy rząd zajmie się dziś PiS-owską autopoprawką do ustawy okołobudżetowej, a zrobi to poprzez własny projekt autopoprawki do niej.
Jeśli chodzi o samą ustawę budżetową, to bazą oczywiście będzie projekt wniesiony we wrześniu przez rząd Mateusza Morawieckiego. Nowa ekipa rządząca chce jak najwięcej – i w możliwie krótkim czasie – w nim zmienić metodą autopoprawek. Po pierwsze dlatego, że w tej chwili nie ma za bardzo innego wyjścia z uwagi na napięty harmonogram, a po drugie – ustawa budżetowa (z autopoprawkami lub bez) to jedyna regulacja, której zawetować nie może prezydent. Gdyby Koalicja 15 października przyjęła obecny budżet w wersji przygotowanej przez PiS, a potem go nowelizowała w trakcie roku, to narażałaby się już na ewentualny opór ze strony głowy państwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.