Nie jest tak źle, jak się mówi, choć nie tak dobrze, jak byśmy chcieli
Borys: Jest szansa, że po czterech latach turbulencji kolejny rok – 2024 – będzie pierwszym spokojnym, z powrotem na zrównoważoną ścieżkę wzrostu
Co nas czeka w 2023 r.? Wielkie hamowanie w gospodarce?
Nowy rok powinien przynieść miękkie lądowanie po trzech latach szoków gospodarczych. Od rozpoczęcia pandemii wchodzimy z jednego kryzysu w kolejny - od recesji przez kryzys energetyczny, przerwane łańcuchy dostaw po wojnę i inflację. Pierwsze półrocze 2023 r. będzie zapewne trudne, bo inflacja będzie miała szczyt, a wzrost gospodarczy spowolni w okolice zera. Ale w drugim półroczu zobaczymy silne hamowanie dynamiki cen poniżej 10 proc., spodziewam się też ożywienia gospodarczego. Co kluczowe, rynek pracy będzie stabilny, czyli nie musimy obawiać się o silny skok bezrobocia. W pandemii mieliśmy szybkie odbicie gospodarki w kształcie litery V, a teraz poprawa koniunktury będzie stopniowa i ten cykl bardziej przypomina U. Jest szansa, że po czterech latach turbulencji kolejny rok, 2024, będzie pierwszym spokojnym, z powrotem na zrównoważoną ścieżkę wzrostu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.