Niemcy wierzą w lepszą przyszłość, choć stracili już 5 lat
W sierpniu indeks Ifo, uważany za najważniejszy miernik nastrojów w niemieckim biznesie, wzrósł po raz ósmy z rzędu, osiągając najwyższą wartość od ponad dwóch lat. Menadżerowie 9 tys. ankietowanych przedsiębiorstw nie są zbyt optymistyczni w ocenie bieżącej sytuacji, ale w coraz jaśniejszych barwach widzą przyszłość. Wskaźnik obrazujący ocenę sytuacji w najbliższych sześciu miesiącach wspiął się do najwyższego poziomu od agresji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku.Coraz większy optymizm nie jest z pewnością wywołany sygnałami płynącymi z twardych danych, które mogłyby sugerować, że w niemieckiej gospodarce idzie ku lepszemu. Jest wręcz przeciwnie – wiele wskazuje na pogłębiającą się stagnację u największego partnera handlowego Polski. W zeszłym tygodniu federalny urząd statystyczny zrewidował dane dotyczące PKB. Nie tylko te, odnoszące się do wstępnych wyliczeń za drugi kwartał, ale także za dwa poprzednie lata. Jeśli dotychczas wydawało się, że szczęśliwym zrządzeniem losu Niemcy uniknęły recesji, to ten pogląd jest już nieaktualny.
Między końcem 2023 r. i połową 2024 r. zdarzyły się trzy kolejne kwartały ze spadkiem PKB, co z nawiązką wypełnia definicję recesji. Także dane za drugi kwartał br. zostały zrewidowane w dół – okazało się, że PKB skurczył się o 0,3 proc. w porównaniu z trzema pierwszymi miącami roku. Ostatni efekt jest taki, że obecnie poziom produkcji w niemieckiej gospodarce jest niższy, niż był pod koniec 2019 r., przed wybuchem pandemii.
Skąd zatem coraz większy optymizm niemieckich przedsiębiorstw? Biorąc pod uwagę nie najlepsze perspektywy dla eksportu, który od trzech lat utrzymuje się mniej więcej na takim samym poziomie, i umiarkowany jedynie wzrost wydatków konsumentów, korzystne oczekiwania na przyszłość niemal w całości można wiązać z oczekiwanym wzrostem wydatków rządowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.