Samokontrola męczy
Rezygnacja z części dostępnych opcji może pomóc nam działać skuteczniej
Podejmując decyzje, często się wahamy między pokusą natychmiastowej gratyfikacji a długoterminowymi konsekwencjami naszej decyzji. Uczyć się do egzaminu czy też obejrzeć serial? Zamówić jedzenie czy ugotować coś samemu i nieco zaoszczędzić? W ekonomii takie dylematy wpisują się w wybory międzyokresowe. Decyzje dotyczące wydatków, zdrowia czy edukacji mają skutki, które rozciągają się na lata, wpływając na nasz przyszły stan zdrowia, produktywność czy konsumpcję.
Choć konflikt między chwilową przyjemnością a dalekim horyzontem zdarzeń zdaje się kluczową cechą procesu decyzyjnego, przez dużą część XX w. w modelach do analizy procesów gospodarczych dominowali agenci o niewyczerpanej samokontroli. Nigdy nie ulegali oni impulsywnym zakupom, a ciągła samokontrola nie wiązała się z wyczerpaniem czy innym kosztem psychicznym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.