Rynek pracy poprawił humory na amerykańskiej giełdzie
Mimo większej niepewności ani w USA, ani w UE recesja nie jest podstawowym scenariuszem kreślonym przez ekspertów
Piątkową sesję najważniejszy amerykański indeks giełdowy S&P 500 zakończył wzrostem o 1,7 proc. do 5695,2 pkt. Tym samym wskaźnik w całości odrobił straty poniesione po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa na początku kwietnia tzw. ceł wyrównawczych, obejmujących większość towarów importowanych do USA. Wtedy w ciągu trzech kolejnych sesji na Wall Street notowania spadły o ponad 12 proc., a ekonomiści zaczęli w swoich prognozach coraz częściej przestrzegać przed rosnącym prawdopodobieństwem recesji w Stanach Zjednoczonych.
W korzystnym zakończeniu piątkowych notowań duży udział miały opublikowane w ich trakcie dane z rynku pracy, które sugerują, że gospodarka daleka jest od załamania. W kwietniu w amerykańskiej gospodarce z wyłączeniem rolnictwa powstało 177 tys. miejsc pracy. – Pomimo coraz bardziej niepewnego otoczenia gospodarczego rynek pracy pozostaje odporny – skomentowała Lindsay Rosner z Goldman Sachs Asset Management. Stopa bezrobocia w kwietniu wyniosła 4,2 proc. Liczby wskazują, że prowadzona przez Donalda Trumpa polityka redukcji zatrudnienia w administracji rządowej nie ma na razie większego przełożenia na rynek pracy w skali całego kraju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.