Im dłuższa wojna z Iranem, tym droższa żywność
Szok naftowy i wyższe ceny gazu mają przełożenie na koszty produkcji nawozów sztucznych, a to może negatywnie wpłynąć na ceny żywności.
Droższe nawozy i wyższe ceny paliw mogą się przyczynić do szybszego wzrostu cen żywności, jednak będzie to widoczne prawdopodobnie dopiero po tegorocznych zbiorach. Tak przynajmniej twierdzą ekonomiści PKO BP. Obecne wzrosty cen częściowo ogranicza wysoka globalna podaż surowców rolnych. Ostatnie, marcowe prognozy przewidują, że tegoroczne zbiory pszenicy i kukurydzy na świecie będą o ponad 5 proc. wyższe niż rok wcześniej. Sytuacja na rynkach żywności jest lepsza niż podczas szoku podażowego wywołanego inwazją Rosji na Ukrainę (oba kraje to ważni eksporterzy zbóż i olejów). W 2022 r. ceny osiągały rekordowe poziomy.
W reakcji na wojnę w Iranie żywność też podrożała, ale zdecydowanie wolniej niż inne produkty. Indeks cen surowców rolnych S&P wzrósł o niespełna 5 proc. Szybciej mogą rosnąć ceny wybranych produktów, zwłaszcza owoców egzotycznych, kawy i herbaty. Udział krajów Bliskiego Wschodu w polskim handlu żywnością nie jest znaczący. Import z tego kierunku stanowi 0,3 proc. importu rolno-spożywczego. Są to głównie bakalie (pistacje, daktyle, suszone awokado) oraz herbata. W przypadku niektórych z tych kategorii udział w polskim imporcie jest wysoki, dlatego PKO BP nie wyklucza wpływu na ich ceny w krótkim okresie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.