Amerykański sen tylko dla wybranych. PKB rośnie dzięki najbogatszym
Po niemal roku rządów Donalda Trumpa największa globalna gospodarka jest w lepszej kondycji, niż oczekiwali eksperci. Jednak wzrost jest oparty na rosnących wydatkach najbogatszych konsumentów i inwestycjach największych korporacji
Z opublikowanych w okresie świątecznym danych wynika, że w III kw. amerykański PKB był wyższy niż przed rokiem o 2,3 proc. To rezultat lepszy niż w I połowie roku, przewyższający również oczekiwania ekonomistów. Zgodnie z amerykańskim standardem podawania danych (SAAR, sezonowo skorygowana stopa roczna) tempo wzrostu PKB wyniosło 4,3 proc. i było najwyższe od dwóch lat. Publikacja informacji o kondycji gospodarki w III kw. została opóźniona o miesiąc ze względu na tzw. zamknięcie rządu w październiku i listopadzie.
Trump: to dzięki mnie. Ekonomiści: niekoniecznie
Amerykańska gospodarka przyspieszyła przede wszystkim dzięki solidnemu wzrostowi (2,6 proc. w ujęciu rocznym) wydatków konsumentów. Korzystnie na PKB wpłynęły także wyniki handlu zagranicznego dzięki wzrostowi eksportu i ograniczeniu importu. Według prezydenta Donalda Trumpa to wprowadzone przez niego cła przyczyniły się do „wspaniałych danych” w III kw. We wpisie na portalu społecznościowym Truth Social republikanin zadeklarował, że gospodarka „będzie tylko się poprawiać”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.