Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Analitycy zostali zaskoczeni pozytywnymi informacjami z USA

6 sierpnia 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Lipiec jest bardzo ważny dla inwestorów dlatego, że amerykańskie spółki zaczynają pokazywać kwartalne wyniki. Prezentowane co tydzień dane są najlepsze od prawie dekady. Przyjemnym niespodziankom ujawnianym, gdy porównujemy oczekiwania analityków z rzeczywistością, towarzyszą lepsze, niż oczekiwno, dane makroekonomiczne. Wskaźniki wyprzedzające w USA idą w górę, podobnie jak optymizm konsumentów czy liczba wniosków o kredyty hipoteczne. Nie wspominając wcale tego, co się dzieje w Chinach.

Doprowadziło to do przetasowań na rynkach akcji i zmian liderów. Od marca do maja uwaga koncentrowała się na spółkach, które przetrwały kryzys, i słabsze spółki, których ceny spadły najmocniej, odreagowywały. Obecnie wydaje się, że wzrosty znowu koncentrują się na mocnych blue chipach o silnych fundamentach.

Ponieważ analitycy znowu zostali zaskoczeni pozytywnymi informacjami, po raz pierwszy od dwóch lat, mamy do czynienia z pozytywnymi zmianami szacunków przyszłych zysków. W czerwcu analitycy z Wall Street zmienili swoje oczekiwania na plus 895 razy, a na minus 886. Obecnie oczekiwany zysk na jedną akcję dla indeksu Standard & Poor 500 wynosi 74,55 dolarów (wzrost z 72,54 w maju). Ponieważ prognozy poszły do góry, to współczynnik cena/zysk (oparty na prognozowanych na rok 2010 wynikach) wynosi obecnie 13,13. Gdyby ostateczne wyniki nie były gorsze od oczekiwanych, indeks musi urosnąć o 26 proc., aby wrócić do długoterminowych średnich (16,54 za ostatnie 50 lat). Czy przypadkiem te oczekiwania nie są zbyt optymistyczne? Na obecny rok prognozuje się zysk na jedną akcję (indekst S&P500) w wysokości 59,80 dolarów, co oznaczałoby wzrost o 25 proc. w 2010 roku – największy od 1995 roku.

Na ile realistyczne są takie prognozy wzrostów – może rynek jest już za drogi? No cóż, na razie polityka monetarna w Stanach jest bardzo łagodna. Dane z gospodarki póki co są również optymistyczne. Czynniki te będą wspierały amerykański rynek giełdowy, dopóki nie zobaczymy więcej sygnałów, na ile poprawa sytuacji gospodarczej jest trwała i spółki rzeczywiście będą mogły poprawiać swoje wyniki finansowe.

e8bfcb8b-18ad-4c2e-b9c5-66265f65f32e-38906713.jpg

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.