Zaklęty krąg
Oszczędności, jakie firmy zgromadziły w latach prosperity, mogą zadziałać jak środek znieczulający: zawsze będzie można po nie sięgnąć w razie problemów z płynnością. Rzecz w tym, że, po pierwsze, nie każda firma będzie mogła to zrobić, po drugie, byłaby to bardzo zła informacja dla banków. I – w efekcie – dla tych przedsiębiorstw, które oszczędności nie mają. To taki zaklęty krąg: im mniej dostępny kredyt operacyjny, tym większe prawdopodobieństwo likwidowania depozytów. Im mniej depozytów – tym mniej pieniędzy na kredyty. Widać jak na dłoni, że potrzebny jest jakiś impuls z zewnątrz. Szansa, że nowy system poręczeniowo-gwarancyjny stanie się takim impulsem, jest niestety niewielka. Działa on dopiero od kilku dni, a już przedsiębiorcy go skrytykowali. BCC wytknęło np., że nowy system nie ogranicza liczby biurokratycznych procedur – przez co proces udzielania gwarancji będzie się wydłużał. To stawia pod znakiem zapytania rządowy plan wygenerowania akcji kredytowej w wysokości 20 mld zł.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.