Połowiczny sukces
Wprowadzając nową rekomendację, umożliwiającą spłatę kredytów hipotecznych bezpośrednio w walucie, nadzór finansowy nie ukrywał, że ma ona spełnić dwa zadania: ograniczyć spready banków oraz dać wybór klientom co do sposobu spłaty swoich zobowiązań. Po pierwszych dwóch tygodniach obowiązywania nowych wytycznych widać, że cała operacja powiodła się jedynie połowicznie. Wysokie koszty aneksów, niepewność co do możliwości dalszego umacniania się złotego, a wreszcie i niewiedza sprawiły, że na bezpośrednią spłatę w walutach zdecydowali się na razie nieliczni. Coś się jednak KNF udało: wywarła presję na banki. Banki, które latami bezkarnie i w majestacie prawa łupiły swoich klientów na wymianie złotych na franki szwajcarskie, teraz muszą w jasny sposób informować klientów o sposobie przeliczania walut. A jeden z banków zdecydował się nawet na drastyczne ograniczenie tzw. spreadu, dzięki czemu można mieć nadzieję, że w jego ślady pójdą inni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.