Peryferia Warszawy pod kreską, ale nieznacznie
Przez ostatni rok analitycy zapowiadali znaczące spadki cen w lokalizacjach peryferyjnych. Jak pokazują najnowsze statystki, nie spełniły się czarne wizje ekspertów. Obrzeża Warszawy straciły na wartości, jednak nie są to obniżki rzędu kilkuset złotych za metr.
Średnie ceny wywoławcze dla poszczególnych dzielnic na obrzeżach nadal są niższe od przeciętnej dla całej stolicy, która według portalu Oferty.net wynosi 9 tys. zł. Najmniej, bo średnio za 7,1 tys. zł, wystawione są lokale w Wesołej. Nieco droższe są Białołęka (7,3 tys. zł) i Rembertów (7,4 tys. zł). Natomiast w górnej granicy mieszczą się Ursus, gdzie za metr mieszkania sprzedający żądają średnio 7,7 tys. zł, oraz Wawer z ceną 7,8 tys. zł za 1 mkw. Tylko w jednej zewnętrznej dzielnicy stawki wywoławcze przekroczyły 8 tys. zł za mkw. Chcąc zakupić lokum we Włochach, musimy przygotować się na negocjacje cenowe, bo sprzedający chcą średnio 8,1 tys. zł. za 1 mkw.
Jak jednak wyglądały zmiany cen w ciągu ostatnich 12 miesięcy? Otóż jedyną dzielnicą, która nieznacznie zyskała na wartości, jest Rembertów (0,23 proc.). Właściciele mieszkań w pozostałych lokalizacjach musieli pogodzić się z nieznacznymi obniżkami.
Na Białołęce zanotowano jedynie kosmetyczną zmianę o -0,87 proc. Przez cały rok ceny były tu stabilne i wahały się jedynie o kilkadziesiąt złotych. Ursus stracił 2,93 proc., choć przez ostatni rok jedynie w styczniu zanotował większą wartość za 1 mkw. niż obecnie. Podobnie jest w przypadku Wawra. Ceny stopniały tu o 2,3 proc., jednak wyższe były tylko w grudniu 2008 roku oraz styczniu i marcu 2009.
Jak wynika z danych portalu Oferty.net, o huśtawce nastrojów mogą mówić mieszkańcy Wesołej, gdzie z miesiąca na miesiąc ceny na przemian spadły i rosły. Na przykład w lutym 1 mkw. kosztował 7,1 tys. zł, w marcu już 7,2 tys. zł, by w kwietniu spaść do blisko 7 tys. zł. Największe straty zanotowały osoby, które są właścicielami mieszkań na Włochach. Wartość 1 mkw. jest tam wciąż najwyższa ze wszystkich dzielnic. Jest to jednak jedyna dzielnica, gdzie spełniły się przewidywania analityków. W ciągu roku procentowy spadek wartości lokali wyniósł tutaj aż 5,57 proc.
Sugerując się cenami lokali wystawionych w internecie, należy pamiętać o jednej prawidłowości. Najatrakcyjniejsze w stosunku do ceny mieszkania sprzedają się dużo lepiej niż te z wygórowanymi stawkami. Lokale tańsze są więc krócej w sieci i mniej "ważą" w sporządzanych statystykach.
Dużo większy wpływ na średnie mają mieszkania wystawione po nieakceptowanych przez kupujących cenach. Sprzedać takie lokum trudno i miesiącami, a nawet latami może być ono wystawione na portalu. Ceny takich mieszkań są jednak bardziej wyrazem oczekiwań sprzedających niż realiów rynkowych.
@RY1@i02/2009/249/i02.2009.249.021.006b.001.jpg@RY2@
Niektóre dzielnice borykają się z nadpodażą mieszkań
Marcin Łobaczewski/NEWSPIX.PL
Bartosz Sawicki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu