Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

ZUS pożycza w bankach, ale wypłaty są niezagrożone

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Zakład Ubezpieczeń Społecznych może w tym roku zaciągnąć 5,5 mld zł kredytu, żeby wypłacić świadczenia. Wykorzystał już całą dotację budżetową.

Tak, otrzymają świadczenia w listopadzie i w kolejnych miesiącach. Wypłaty z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie są zagrożone, są zagwarantowane przez budżet państwa.

Wstępne wyniki po 10 miesiącach pokazują, że wpływy ze składek są niższe od oczekiwanych. Ma na to wpływ przede wszystkim gorsza niż zakładana przy planowaniu budżetu sytuacja na rynku pracy. Gdy powiązać to z wyższymi niż zaplanowane wydatkami na świadczenia emerytalne i rentowe, łatwo zrozumieć, dlaczego wykorzystaliśmy już całą dotację budżetową na pokrycie tej różnicy. Zgodnie z przedstawionym Sejmowi przewidywanym w 2009 roku wykonaniem Funduszu oczekujemy wpływów w wysokości ponad 142 mld zł, w tym wpływów ze składek na poziomie 87,7 mld zł.

Tak. Choć trzeba pamiętać, że liczba osób płacących składki jest zbyt mała w stosunku do liczby pobierających świadczenia. Same składki płacone na ubezpieczenia społeczne nie wystarczyłyby na realizację wypłat. Dlatego co roku otrzymujemy z budżetu państwa refundację składek odprowadzonych do OFE oraz dotację uzupełniającą braki w funduszu. Jeżeli mimo tego, tak jak w tym roku, zachodzi potrzeba uzupełnienia środków na bieżące wypłaty, mamy też prawo zaciągać kredyty.

@RY1@i02/2009/227/i02.2009.227.183.007a.001.jpg@RY2@

Pieniądze dla ZUS z budżetu państwa

Mamy otwartą linię kredytową w PKO BP i w Nordei w wysokości 2,5 mld zł, z czego na 9 listopada wykorzystaliśmy 2,3 mld zł. Część tego kredytu będzie spłacana po kolejnym wpływie składek do funduszu. Od 6 listopada mamy też możliwość podpisywania umów kredytowych z przetargu rozstrzygniętego na kredyty w łącznej wysokości 3 mld zł. Do tej pory skorzystaliśmy z tej możliwości na kwotę 800 mln zł.

Stale monitorujemy tempo wpływu składek. Warto pamiętać, że w projekcie ustawy budżetowej na ten rok przyjęto założenie, że płace wzrosną o 6,6 proc., a już teraz wiadomo, że wzrost ten jest oczekiwany na nie więcej niż 4,7 proc. Zatrudnienie miało w tym roku wzrosnąć o 2 proc., a prognozujemy, że liczba zatrudnionych spadnie o 1 proc. To wszystko ma wpływ na nasze potrzeby kredytowe. Stale poszukujemy też możliwości tańszego finansowania. Koszty kredytów uzyskane w przetargach okazały się zaskakująco wysokie. W zeszłym tygodniu otrzymaliśmy zgodę ministra finansów na zaciągnięcie dodatkowych kredytów. Będziemy szukać kredytów tańszych niż te uzyskane w drodze przetargów - jeszcze do kwoty 3,15 mld zł. Podjęliśmy już działania idące w tym kierunku. Będziemy wtedy mogli wykorzystywać do finansowania potrzeb związanych z przejściowymi niedoborami FUS ten pieniądz, który w danej chwili będzie najtańszy z dostępnych.

Tak. Choć trzeba pamiętać, skąd konieczność ponoszenia wyższych wydatków. Przede wszystkim świadczenia zostały wyżej zwaloryzowane. Wskaźnik waloryzacji wyniósł 106,1 proc., a wcześniej zakładano, że będzie to 105,7 proc. Ponadto więcej osób, niż zakładaliśmy, przechodzi w tym roku na emeryturę.

Wynika to z dwóch głównych przyczyn. Rozpoczęta i niedokończona dyskusja na temat możliwości podniesienia wieku emerytalnego skłoniła wielu mężczyzn, którzy mieli prawo do przejścia na wcześniejszą emeryturę, do skorzystania z tej możliwości. Wzrost wydatków z tego tytułu szacujemy w tym roku na 2,1 mld zł. Dodatkowo od 8 stycznia tego roku emeryci mogą pobierać świadczenia, kontynuując zatrudnienie u pracodawcy, na rzecz którego wykonywali pracę bezpośrednio przed nabyciem prawa do emerytury. Rośnie też liczba osób, którym ZUS od nowa wyliczył emeryturę z uwzględnieniem minimalnej pensji za okresy, w których nie mogą one udowodnić wysokości swoich zarobków. Wyższe są też wydatki na zasiłki chorobowe, co wynika m.in. z przejmowania przez FUS od pracodawców finansowania zasiłków chorobowych tych pracowników, którzy ukończyli 50 lat, już od 15 dnia niezdolności do pracy w ciągu roku. Około 98 mln zł wydamy też na zwroty składek i odsetek dla matek, które prowadziły firmy - za czas, gdy przebywały na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym od 1999 roku.

@RY1@i02/2009/227/i02.2009.227.183.007a.101.jpg@RY2@

Wydatki na zasiłki chorobowe w 2009 roku

@RY1@i02/2009/227/i02.2009.227.183.007a.102.jpg@RY2@

Od 6 listopada ZUS może wziąć kredyt na 3 mld zł - mówi Mirosława Boryczko, wiceprezes ZUS

Fot. Wojciech Górski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.