Łatwiej o kredyt bankowy dla przedsiębiorstw
We wrześniu akcja kredytowa dla firm nieznacznie się zwiększyła. To pierwszy wzrost po miesiącach spadków. Banki przyznają, że poluzowały zasady udzielania pożyczek przedsiębiorstwom
Z wyliczeń ekonomistów na podstawie danych NBP o podaży pieniądza wynika, że po raz pierwszy od lutego akcja kredytowa dla przedsiębiorstw wzrosła o 300-400 mln zł (nominalnie wzrosła o 2,5 mld zł, ale to tylko wynik zmian kursowych).
- Można chyba powiedzieć, że najgorsze za nami. Okres najbardziej konserwatywnego podejścia do kredytów dla firm już minął i banki zaczynają poszukiwać sposobów na zwiększenie akcji kredytowej - mówi Andrzej Halesiak, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych w Banku BPH.
Jego wyliczenia potwierdza szef Departamentu Statystyki w NBP.
- Rzeczywiście, mamy pierwszy od lutego przyrost kredytów dla firm. Trudno wyciągać daleko idące wnioski na podstawie jednego miesiąca, ale sytuacja najwyraźniej się poprawia. Z naszych badań wynika, że dostęp do kredytów jest lepszy, głównie jeśli chodzi o kredyty obrotowe - mówi Józef Sobota w rozmowie z DGP.
I choć daleko jest jeszcze do sytuacji sprzed kryzysu, to same banki przyznają, że nieco poluzowały kryteria.
- III kwartał był przełomowy i najgorszy okres już mija. Popyt na finansowanie utrzymuje się na zbliżonym poziomie, ale firmy mają większą szansę na otrzymanie kredytu - mówi Sławomir Chabior, dyrektor Departamentu Marketingu Bankowości Przedsiębiorstw w banku Millennium.
Część bankowców tonuje jednak optymizm.
- Rynek jest bardzo zróżnicowany - podkreśla Mariusz Cholewa z Departamentu Strategii w Banku Hadlowym.
- Widać poprawę w stosunku do IV kwartału 2008 r. i I połowy 2009 r., ale na mówienie o odbiciu jest chyba za wcześnie. Blokadą do rozwoju akcji kredytowej będzie nadal dość wysoki stosunek kredytów do depozytów - przypomina Ryszard Petru, główny ekonomista i dyrektor strategii w BRE Banku.
Suma kredytów w sektorze na koniec września wyniosła prawie 650 mld zł, a depozytów 570 mld zł.
Nadal jednak pewne branże są na cenzurowanym i trudniej im o kredyt.
W rozmowach z bankowcami jako najbardziej ryzykowne wymieniane są te związane z przemysłem samochodowym (sprzedaż i handel), a także budownictwo, branża deweloperska, hotelarska i meblarska. Bezpieczniejsze są natomiast telekomunikacja, energetyka i cały sektor publiczny.
Mirosław Kuk
miroslaw.kuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu