Amerykańska gospodarka powoli odbija się od dna
Recesja w Stanach Zjednoczonych dobiegła końca, ale niewielki poziom konsumpcji długo jeszcze nie przełoży się na wzrost zatrudnienia.
Takie wnioski wysnuło 44 amerykańskich analityków z National Association of Business Economics w opublikowanym w poniedziałek raporcie. Ich zdaniem poziom bezrobocia przez wiele miesięcy będzie oscylować wokół rekordowych 10 proc. - Proces odbudowy gospodarczej będzie postępował znacznie wolniej niż przy wychodzeniu z poprzednich kryzysów - twierdzi prezes NABE Lynn Reaser.
Po czterech kwartałach najgorszej recesji od czasów Wielkiego Kryzysu lat 30. XX w. można mówić o przełomie - podkreślają eksperci NABE. Zebrane we wrześniu dane pozwalają przypuszczać, że wzrost PKB w drugim półroczu 2009 r. powinien sięgnąć poziomu 2,9 proc.
Ich zdaniem w odbudowie gospodarki niewielką rolę odegrają poszczególni konsumenci, za to istotne znaczenie będą mieć przedsiębiorstwa, które po roku gwałtownego cięcia kosztów, ponownie zaczną inwestować w swój rozwój.
Eksperci NABE oczekują też, że w następnych miesiącach dojdzie do ponownego ożywienia na rynku nieruchomości.
mj,
reuters
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu