Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Popyt krajowy nie słabnie, ale ceny surowców osłabią konsumpcję

27 marca 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Spośród ośmiu składowych wskaźnika żadna w tym miesiącu nie poprawiła się. Ponownie załamało się tempo napływu nowych zamówień w firmach. Kurczący się portfel zamówień bardziej dotyczy eksporterów niż producentów na rynek krajowy. Jest on na znacznie niższym poziomie niż w czasie recesji z lat 2000-2001. Osłabienie złotego nie miało jak do tej pory wpływu na poprawę portfela zamówień. Umowy z kontrahentami zagranicznymi zawierane są zwykle z dużym wyprzedzeniem. Obecny - niższy kurs złotego - może więc wpłynąć na ewentualny wzrost zamówień eksportowych dopiero w drugiej połowie roku.

Popyt krajowy na razie nie poddaje się dekoniunkturze, ale od listopada 2008 r. spadały realne wynagrodzenia, a od grudnia zmniejsza się liczba zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw i firmy zapowiadają zwolnienia. Można spodziewać się ograniczenia popytu krajowego. Podtrzymują go niższe podatki, wyższe renty i emerytury, wysokie tempo zadłużania się gospodarstw domowych i oszczędności z czasu szybszego wzrostu wynagrodzeń.

Ograniczenia konsumpcji mogą wynikać z rosnących cen producentów. Inflacja liczona u producentów sięgnęła w lutym 5,4 proc. r/r. Najwyższy wzrost cen dotyczy gazu i energii, górnictwa i wydobycia rud metali oraz przetwórstwa ropy naftowej, a więc w niezrestrukturyzowanych, zmonopolizowanych do tej pory działach gospodarki. Prędzej czy później szybko rosnące ceny producentów surowców przeniosą się na ceny dla konsumenta.

Ustabilizowała się wydajność pracy w sektorze przedsiębiorstw. Pogarszała się ona od wiosny 2008 roku, co miało wpływ na kondycję finansową firm. O pogarszającym się stanie finansów przedsiębiorcy informowali od początku 2008 roku. W styczniu 2009 r. nastąpiła niewielka poprawa tych ocen, podtrzymana w lutym.

Pod wpływem medialnych przekazów o wszechogarniającym kryzysie i obaw co do skali wpływu na naszą gospodarkę załamania koniunktury u naszych głównych partnerów handlowych pogarszają się oceny ogólnej kondycji gospodarki.

Tempo przyrostu podaży pieniądza w ujęciu realnym w ostatnim czasie uległo ograniczeniu, również zdecydowanie wolniej od kilku miesięcy przybywa gotówki. Indeks giełdowy WIG ponownie tracił na swej wartości. Bessa na warszawskiej giełdzie trwa już prawie 20 miesięcy i jest to najdłuższy okres dekoniunktury w jej historii.

007d047f-ae45-4ff4-8711-86b3d3dedb55-38890046.jpg

www.biec.org

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.