Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Gospodarka Chin rozwija się dziś najwolniej od dziesięciu lat

30 stycznia 2009
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Po latach dynamicznego rozwoju Chiny boleśnie odczuwają skutki załamania rynku mieszkaniowego i oddziaływania światowej recesji na ich rynki eksportowe. Tempo wzrostu gospodarczego w IV kwartale spadło do 6,8 proc. rocznie. W poprzednim wynosiło 9 proc., a w całym 2007 roku - 13 proc.

W obliczu danych, świadczących o coraz słabszych wynikach przemysłu, przewiduje się, że kolejne miesiące mogą być jeszcze gorsze, a premier Wen Jiabao wybiera się do Europy na rozmowy o reakcji na kryzys. W niedawnym wystąpieniu powiedział: - W I kwartale trzeba będzie dołożyć wszelkich starań, aby jak najszybciej odwrócić obecny spadkowy trend gospodarki.

Statystyki produktu krajowego brutto (PKB) dają pewne pojęcie o tym, jak gwałtownie Chiny wytracają dynamikę wskutek światowego kryzysu finansowego, ale teraz uwagę przyciągają najnowsze wskaźniki, które - jak sugeruje część ekonomistów - pozwalają liczyć na rychłe ożywienie inwestycji, choć zarazem każą obawiać się kolejnego załamania wzrostu w 2010 roku.

Wobec gwałtownego spowolnienia gospodarki Pekin ogłosił wiele agresywnych posunięć - m.in. plan silnej stymulacji finansowej i głębokie cięcia stóp procentowych - w nadziei, że uda się osiągnąć założone na ten rok tempo wzrostu, czyli 8 proc.

Najnowsze dane dotyczące wzrostu podaży kredytu i pieniądza rozbudziły w niektórych ekonomistach nadzieję, że próby stymulacji gospodarki zaczynają przynosić efekty. Wartość kredytu w krajowej walucie wzrosła w grudniu o 18,76 proc., a w listopadzie o 16 proc. - znacznie powyżej trendu z ostatnich miesięcy.

Pod koniec 2007 r., gdy rząd usiłował nie dopuścić do przegrzania gospodarki, przyrost kredytu osłabł. Z tego względu porównania są dość ryzykowne - lecz wydaje się, że najnowsze dane świadczą o rzeczywistym wzroście kredytu. W grudniu nowe kredyty bankowe w walucie krajowej wyniosły 771,8 mld renminbi (113 mld dol.) a łączna roczna wielkość kredytu wzrosła do 4901 mld RMB, wobec 3630 mld RMB rok wcześniej. W grudniu znacznie wzrosła także wielkość podaży pieniądza (M2).

Zdaniem części ekonomistów te dane mogą świadczyć o skuteczności działań, jakie rząd podejmuje, aby skłonić państwowe banki do zwiększenia kredytu na inwestycje, co z kolei może doprowadzić do ożywienia inwestycji i budownictwa w tym roku.

Peng Wensheng, ekonomista w Barclays Capital, powiedział, że połączony efekt bodźca pieniężnego i fiskalnego jest „większy i bardziej kompleksowy, niż się spodziewano”. Ekspansja monetarna przebiega „w szybkim tempie”, a bank centralny prawdopodobnie podejmie dalsze kroki zmierzające do zwiększenia emisji kredytu przez banki.

Helen Qiao, ekonomista w Goldman Sachs, uważa, że statystyki dotyczące kredytu świadczą o rywalizacji wielkich banków komercyjnych o kredytowanie wielkich inwestycji, podjętych z inicjatywy państwa.

Jednak ożywienie inwestycji powoduje powstanie nowych zagrożeń - szczególnie w gospodarce, cierpiącej na nadmiar mocy produkcyjnych. Ekonomiści twierdzą, że warunkiem trwałego ożywienia w budownictwie jest zwiększenie popytu konsumentów - przede wszystkim na domy i mieszkania. Jeśli ceny domów nie ustabilizują się na niskim poziomie i kupujący nadal będą się trzymać z dala od rynku, pod koniec roku gospodarka może stanąć wobec pogłębiającego się problemu nadmiaru mocy produkcyjnych - i kolejnego załamania wzrostu.

Wzrost kredytu bankowego rodzi ryzyko pojawienia się złych długów, zwłaszcza odkąd organ regulacyjny złagodził niektóre kryteria kredytowania. - Stymulowany przez rząd szybki wzrost kredytu może w długim okresie doprowadzić do wzrostu ryzyka finansowego - mówi Ha Jiming, ekonomista w China International Capital Corporation w Pekinie.

Zdaniem Ha Jiminga przyczyną spowolnienia chińskiej gospodarki jest nie tyle słaby popyt wewnętrzny, co spowolnienie światowego handlu - a wobec tego działania, zmierzające do pobudzenia rynku nieruchomości i sprzedaży samochodów będą nieskuteczne.

Wysokie wskaźniki, dotyczące podaży kredytu i pieniądza w ostatnich dwóch miesiącach, nie powstrzymały banków inwestycyjnych i doradców - m.in. Morgan Stanley, RBS i Capital Economics - przed obniżeniem prognoz wzrostu chińskiego PKB w 2009 r. do 6 proc. Byłoby to najniższe tempo rozwoju gospodarczego tego kraju od ponad 20 lat.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.