Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Żywność nadal będzie droga

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Przewidywania przedstawione na dorocznej konferencji w Waszyngtonie wskazują, że ceny są niższe aniżeli w pierwszej połowie zeszłego roku, gdy towary takie, jak kukurydza, soja i ryż były najdroższe w historii.

Jak twierdzi Joseph Glauber, główny ekonomista amerykańskiego Departamentu Rolnictwa, spadek spożycia żywności na skutek kryzysu gospodarczego mógłby okresowo spowodować obniżenie jej cen, ale i tak będą one wyższe niż średnia z lat 2000-2007.

Według wypowiedzi Josepha Galaubera dla FT prognozy wskazują na możliwość powrotu wyższych cen, ponieważ część z czynników, które w zeszłym roku przyczyniły się do ich wzrostu, również w tym roku, a także na początku roku 2010 będą odgrywać najważniejszą rolę.

- Dla biednych krajów to będzie kolejny trudny rok - mówi.

Departament Rolnictwa USA przewiduje, że ceny pszenicy w USA będą niższe aniżeli w rekordowym pod tym względem roku 2008, choć ukształtują się powyżej średniej z lat 2006-2007, gdy ceny produktów rolnych zaczęły rosnąć, co doprowadziło do globalnego kryzysu żywnościowego.

Perspektywa wyższych cen żywności szczególnie niepokoi kraje rozwijające się, ponieważ dotknęły je skutki kryzysu gospodarczego. Uczestnicy rynku ostrzegają, że ze względu na ograniczenia kredytu niektóre kraje afrykańskie będą mieć trudności z zapewnieniem importu żywności.

Christopher Delgado, doradca Banku Światowego, ostrzega, że choć ceny produktów rolnych spadły, to kukurydza kosztuje dziś o 40 proc., więcej niż średnio w latach 2003-2006, a ryż jest o 100 proc. droższy niż wówczas.

- Kryzys żywnościowy wcale nie zniknął. On właściwie wraca - mówi Delgado.

Liczba głodujących na świecie wzrosła w zeszłym roku do prawie miliarda ze względu na zasięg globalnego kryzysu żywnościowego, który doprowadził do rekordowego wzrostu cen, to zaś stało się przyczyną zamieszek w różnych krajach, od Haiti po Bangladesz.

W dłuższej perspektywie kryzys żywnościowy może skłaniać wiele krajów do zastosowania bardziej protekcjonistycznej polityki w dziedzinie produktów rolnych.

Problemem kluczowym mogą się okazać zakazy eksportu, jakie niektórzy z wielkich sprzedawców tych produktów wprowadzili w ciągu minionych 18 miesięcy. Wietnam, drugi w świecie eksporter ryżu, ogłosił w zeszłym tygodniu czteromiesięczny zakaz jego sprzedaży za granicę. W Argentynie pojawiają się spekulacje, że rząd mógłby powołać instytucję nadzorującą sprzedaż pszenicy i nasion oleistych, dając jej większą kontrolę nad przynoszącym gros wpływów eksportowych sektorem gospodarki i umożliwiając ustalanie cen.

Jak mówi Wayne Jones, szef działu badań rynków Rolnych w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, kraje rozwinięte przestawiają się ze zwykłego importu żywności na zlecanie jej upraw na wydzierżawionych gruntach za granicą, a także z prywatnych interwencji rynkowych na te dokonywane przez władze publiczne.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.