Fundusze unijne ważniejsze niż OFE
POLSKA WOLI odłożyć spór o liczenie długu publicznego, niż przegrać walkę o pieniądze z Brukseli na lata 2014 - 2020
Polska może przeciągnąć walkę o zmianę liczenia polskiego długu, by nie zaszkodzić korzystnemu dla nas podziałowi funduszy unijnych po 2013 roku.
Oficjalnie minister finansów Jacek Rostowski na wczorajszym spotkaniu rady ds. gospodarczych i finansowych (Ecofin) UE zapowiedział, że będzie dalej przekonywał Komisję Europejską, by transfery do OFE przestały być zaliczane do długu publicznego.
- Ale jeśli do najbliższego szczytu Unii, który będzie miał miejsce w dniach 16 - 17 grudnia, nie uda się znaleźć porozumienia, to Polska woli przełożyć tę sprawę do szczytu w marcu - powiedział szef resortu finansów.
Reforma OFE jednak tak długo czekać nie będzie. Sama zmiana sposobu liczenia długu nie rozwiązuje kwestii rosnących dla budżetu kosztów. W tej sprawie po raz kolejny zabrał wczoraj głos premier Donald Tusk.
- Do końca tego roku zostanie wypracowany projekt finansowania części składki emerytalnej w II filarze - zapowiedział szef rządu.
Oznacza to, że czasowo lub stale przynajmniej część składki zostanie zastąpiona specjalnymi obligacjami emitowanymi np. na 20 - 30 lat lub zmniejszą się składki trafiające do OFE.
Podjęcie ostatecznej decyzji do końca miesiąca może być jednak trudne, bo propozycje zmian w systemie na razie są na etapie idei, bez szczegółów i wyliczeń. Premier Tusk ma jednak nadzieję, że uda się znaleźć złoty środek, tak aby pogodzić interesy wszystkich zainteresowanych stron.
- W jakiś sposób nawzajem sobie pomożemy, żeby pieniądze emerytów były bezpieczne, a budżet państwa, a więc też pieniądze podatników, nie był narażony na przesadne wydatki - powiedział Tusk.
OLA
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu