Złoto i srebro rekordowo drogie
Cena uncji złota podskoczyła wczoraj wieczorem do 1417 dolarów. W ten sposób psychologiczny poziom 1400 dolarów został przełamany.
Tym razem są dwa uzasadnienia tego ruchu. Pierwsze to decyzja Fed z poprzedniego tygodnia o interwencyjnym wykupie obligacji za 600 mld dolarów. W praktyce oznacza to większą podaż dolara na rynku. Inwestorzy obstawiają, że część z tej kwoty trafi na rynek metali szlachetnych, co wywinduje ich ceny. Poza tym cena uncji złota jest skorelowana z dolarem - im słabszy, tym złoto droższe. A decyzja Fed dolarowi bynajmniej nie pomaga. Polityka banku centralnego wzmaga obawy o wzrost inflacji w USA. Inwestycja w złoto ma chronić część kapitału przed inflacją.
Drugim wytłumaczeniem jest kolejna fala niepokojów o kondycję strefy euro. A konkretnie niektórych jej członków, takich jak Irlandia. Część inwestorów woli lokować swój kapitał w instrumenty bezpieczne, a złoto właśnie tak jest postrzegane dzięki utrzymywaniu swojej siły nabywczej.
W ślad za złotem drożeje też srebro. Wczoraj za uncję płacono już ponad 28 dolarów. To najwięcej od 30 lat. Od początku roku srebro podrożało już o 41 proc.
Mach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu