Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pilne priorytety dla strefy euro

29 czerwca 2018

Trzeba wypracować mechanizm restrukturyzacji długu dla krajów niewypłacalnych

Istnieje ryzyko, że toczące się w Europie rozmowy na temat reform wzmacniających dyscyplinę budżetową przerodzą się w jałowe dysputy o karach finansowych, które i tak nigdy nie zostaną wymierzone, w zamian zaś doczekamy się wprowadzonych tylnymi drzwiami kolejnych zmian w traktacie lizbońskim. Zadziwiające, że niedawny kryzys, który doprowadził strefę euro na skraj przepaści, nie okazał się wystarczająco groźny, by skłonić unijnych przywódców do zdecydowanych działań.

Propozycje przedstawione ostatnio przez Komisję Europejską i tzw. grupę task force skupiającą ministrów finansów 27 krajów unijnych pod przewodnictwem Hermana Van Rompuya zawierają kilka konstruktywnych elementów. Za rozsądne należy uznać zabiegi Niemiec o przyjęcie bardziej restrykcyjnych reguł fiskalnych przez każdy z krajów członkowskich. Pakt stabilności i rozwoju raczej się nie sprawdził w ciągu tych 10 lat, jakie upłynęły od wprowadzenia wspólnej waluty. Przynajmniej nie w Irlandii i Hiszpanii, których problemem były nie finanse publiczne, lecz zadłużenie sektora prywatnego i bańki spekulacyjne. Bardziej rygorystyczny reżim fiskalny na poziomie krajowym rodzi większe szanse na to, że poszczególne państwa wezmą odpowiedzialność za swe działania.

O wiele mniej realistyczne wydaje się obsesyjne dążenie do zaostrzenia finansowych sankcji za przekroczenie limitów długu i deficytu. Pilniejsze jest wypracowanie mechanizmu restrukturyzacji długu dla krajów niewypłacalnych. To najbardziej palący problem w strefie euro, a jego rozwiązanie pomogłoby narzucić dyscyplinę zarówno decydentom rządowym, jak i wierzycielom. Wątpliwe, by Unia ot tak przedłużyła trzyletni program pomocowy o wartości 110 miliardów euro dla Grecji czy europejski mechanizm stabilizacyjny, który także wygaśnie w 2013 r. Środki te zostały ustanowione w oparciu o artykuł 122 traktatu lizbońskiego, który zezwala na pomoc w nagłych przypadkach dla krajów członkowskich dotkniętych nadzwyczajną sytuacją, powstałą nie z ich winy. Nie ma jednak szans, by niemiecki trybunał konstytucyjny zaaprobował kontynuację tych rozwiązań wyłącznie na podstawie artykułu 122 - czy też jakiegokolwiek mechanizmu, który zakładałby finansowany przez podatników pakiet antykryzysowy bez wymogu restrukturyzacji.

Potrzeba wielkiego namysłu, jak taki mechanizm miałby funkcjonować. Prawa pozaeuropejskich posiadaczy obligacji muszą być uporządkowane. Właśnie tymi kwestiami powinni zająć się przywódcy Wspólnoty, zamiast snuć iluzje o sankcjach finansowych.

Tłum. TK

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.