Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Dane z USA poprawiły nastroje na giełdach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Gospodarka USA pomogŁa gieŁdzie - Dzięki informacjom o wzroście PKB w Stanach Zjednoczonych WIG20 zakończył III kwartał, ustanawiając tegoroczny rekord

Indeks największych i najbardziej płynnych spółek zakończył notowania wzrostem o 1,15 proc. do 2615,22 pkt. Inwestorów do zakupów akcji zachęciły lepsze od oczekiwań dane z gospodarki USA. Amerykański PKB w II kwartale wzrósł o 1,7 proc., podczas gdy analitycy spodziewali się wzrostu o 1,6 proc., a liczba osób ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych spadła w ubiegłym tygodniu do 453 tys. Analitycy prognozowali, że będzie to 460 tys.

Te informacje podbiły też notowania na rozpoczęciu sesji giełd amerykańskich. Jednak po początkowych wzrostach indeksy szybko zaczęły spadać. Po około dwóch godzinach handlu S&P500 tracił ponad 0,3 proc., a Nasdaq 0,57 proc. Przyczyniły się do tego zniżki kursów m.in. spółek technologicznych. Na minusach znalazły się też brytyjski FTSE100, francuski CAC40 i niemiecki DAX.

Dzisiaj rynki finansowe czeka porcja kolejnych danych zza oceanu. Jedną z najważniejszych będzie wrześniowy indeks ISM przemysłu.

- Inwestorzy będą czekali na tę informację, ale w najbliższych dniach kluczowe dla giełd będą dane o bezrobociu w USA. Poprawa na rynku pracy to element, którego brakuje w układance świadczącej o ożywieniu gospodarczym - mówi Przemysław Kwiecień z DM XTB.

Na dodatek w tym miesiącu w Stanach rusza sezon wyników kwartalnych, który także będzie mocno wpływał na nastroje inwestorów.

Najważniejsze indeksy w Europie Zachodniej i USA w ciągu ostatniego kwartału wzrosły po kilkanaście procent. Warszawski WIG20 zyskał w tym czasie 15,2 proc. Analitycy do nowych rekordów indeksu podchodzą na razie bez większego entuzjazmu.

- Cały czas niepewna jest sytuacja w krajach strefy euro - mówi Mirosław Saj z BM DnB Nord.

Analityk spodziewa się, że indeks w najbliższym czasie będzie poruszał się nadal w przedziale 2500 - 2600 pkt.

Dobre dane z amerykańskiej gospodarki o PKB w II kwartale umocniły dolara wobec euro. Wzrost gospodarczy, lepszy niż oczekiwano, osłabił oczekiwania dalszego luzowania polityki pieniężnej przez Fed. To właśnie wizja drukowania dolarów osłabia od kilku tygodni amerykańską walutę.

- Te oczekiwania są jednak dość silne, więc dolar do euro w następnych dniach nadal będzie się osłabiał. Zmienić to może dopiero komunikat Fed - mówi Tomasz Regulski, analityk TMS Brokers.

Według niego ważne dla walut będą przyszłotygodniowe decyzje banków centralnych w sprawie stóp oraz kolejne dane z USA, w tym z rynku pracy.

Tomasz Regulski dodaje, że dla notowań dolara do euro doniesienia z Eurolandu mają w tej chwili drugorzędne znaczenie. Dowód? Wczorajsza słaba reakcja na doniesienia z Irlandii o bardziej kosztownym, niż początkowo szacowano ratowaniu banków, wskutek czego deficyt finansów publicznych tego kraju może przekroczyć 32 proc. PKB, oraz z Hiszpanii o obniżeniu ratingu przez Moodys. Euro na otwarciu kosztowało 1,3638 dolara, tyle co na zamknięciu w czwartek. Osłabiło się (do 1,3577 dolara) dopiero po danych ze Stanów.

- To pokazuje, że na dłuższą metę ważniejsze jest to, co się dzieje w USA - mówi Tomasz Regulski.Mach

@RY1@i02/2010/192/i02.2010.192.000.013a.001.jpg@RY2@

Dane z Ameryki umocniły giełdę i złotego

Małgorzata Kwiatkowska

malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.