Agencja hamuje rozwój gospodarstw
PRZEZ BIUROKRATYCZNE ABSURDY - rolnicy starający się o unijną pomoc nie otrzymują pieniędzy w terminie
Przedsiębiorcy, którzy ubiegają się o pomoc na rozwój gospodarstw, muszą miesiącami czekać na rozpatrzenie wniosków. A gdy już dostaną pozytywną decyzję, ARiMR opóźnia wypłatę pieniędzy.
Karol Pepliński, rolnik z Wieszczyczyna, podpisał umowę z ARiMR na modernizację gospodarstwa w lutym tego roku - po 10 miesiącach od naboru. Jak mówi, i tak nastąpił postęp, bo w pierwszym naborze w 2007 r. rolnicy czekali ponad dwa lata.
- Teraz agencja wzięła się na sposób. Gdy zbliża się termin rozpatrzenia wniosku, przysyła pismo z mało zrozumiałymi wyjaśnieniami i podaje kolejny przybliżony termin - mówi zirytowany Pepliński.
Marek Kassa, dyrektor departamentu komunikacji społecznej w ARiMR, uważa, że wina leży też po stronie rolników. - Część wniosków jest niekompletna, brakuje załączników. Agencja zezwala na dokonanie uzupełnień, ale to wydłuża rozpatrywanie wniosków - mówi Kassa.
Jednak Krzysztof Jankowski, który prowadzi w Biernatkach Prywatny Ośrodek Doradztwa Rolniczego, wskazuje, że przyczyny opóźnień są często absurdalne. - Na przykład wniosek był odrzucany, bo osoba stanu wolnego nie dołączyła oświadczenia współposiadacza gospodarstwa - mówi.
Skutki biurokratycznej niewydolności agencji ponoszą rolnicy. Są często zmuszeni do zmian w zakresie rzeczowym lub finansowym własnych projektów, a nawet do tego, aby rezygnować z podpisania umów i zaprzestania planowanych inwestycji.
Z zarzutami nie zgadza się wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak. - Udało się zdecydowanie poprawić system rozpatrywania wniosków i podpisywania umów. Agencji bardzo zależy, aby pieniądze jak najszybciej trafiały do rolników - mówi.
Podaje przykład tegorocznego naboru na pomoc dla młodych rolników. Niedawno zakończył się nabór, a do rolników już trafiło 250 postanowień. Jego zdaniem szybciej niż w ciągu przewidzianych procedurami trzech miesięcy realizowane są też tzw. wnioski o płatność. - Termin, jeśli jest wydłużany, to nie z winy agencji, ale na wniosek samych rolników, którzy nie zdążyli zrealizować inwestycji - twierdzi Artur Ławniczak.
Jednak z danych dotyczących działania agencji wyłania się ponury obraz (patrz grafika). Potwierdza go też nasza sonda wśród rolników. Wynika z niej, że od połowy 2010 r. płatności nie są realizowane terminowo. Rolnicy twierdzą, że agencja na siłę wydłuża rozliczenia, prosząc o kolejne uzupełnienia, np. o podanie numeru z tabliczki znamionowej maszyny, o co nigdy nie prosiła.
- Zamiast po trzech miesiącach pieniądze trafiają do rolników po pół roku. Ci tracą na odsetkach bankowych, bo prawie 100 proc. urządzeń kupują na kredyt - mówi Maciej Rogoziński, właściciel firmy doradczej Agro ABC.
@RY1@i02/2010/185/i02.2010.185.000.006a.101.jpg@RY2@
Opóźnienia w wypłacie funduszy UE dla rolników
Tryb przyznawania pomocy z PROW reguluje ustawa z 7 marca 2007 r. o wspieraniu rozwoju obszarów wiejskich... (Dz.U. nr 64, poz. 427). Istnieją dwa rodzaje postępowań odwoławczych. O pierwszym stanowi art. 20, gdy pomoc jest przyznawana decyzją administracyjną. Od nich można odwołać się najpierw w agencji, a następnie do sądu administracyjnego. Drugi rodzaj postępowania dotyczy przyznania pomocy na podstawie umowy cywilnoprawnej. Wtedy trzeba złożyć skargę do sądu, którą należy poprzedzić wezwaniem do usunięcia naruszeń prawa.
radca prawny
Beata Lisowska
beata.lisowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu