Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja zaczyna prywatyzację

28 czerwca 2018

WIELKA WYPRZEDAŻ - ma się rozpocząć jeszcze w tym roku. Jednak Moskwa, by nie stracić kontroli nad przedsiębiorstwami, zamierza sprzedawać tylko mniejszościowe pakiety akcji

Pod młotek pójdą m.in. akcje zarządzającego naftociągami Transnieftu, wydobywczego Rosnieftu, kolei RŻD, banków Sbierbank, WTB i Rossiełchozbank, armatora Sowkomfłot czy energetycznego koncernu RusGidro. Nie jest to jednak prywatyzacja rozumiana jako przekazanie kontroli nad państwowym mieniem prywatnym inwestorom. To jedynie sposób na pozyskanie pieniędzy dla budżetu na zmniejszenie deficytu z obecnych 5 proc. do 2,9 proc. w 2012 r. Na sprzedaż przeznaczono bowiem wyłącznie pakiety mniejszościowe przedsiębiorstw.

20 banków inwestycyjnych chce pomóc rosyjskiemu rządowi w przeprowadzeniu serii wielkich prywatyzacji. Nie za darmo: według szacunków magazynu "Russkij Newsweek" banki w ciągu dwóch lat mogą na niej zarobić 15 mld rubli (1,5 mld zł).

- Dwie transakcje zostaną dokonane jeszcze w tym roku. I będzie to znakomicie przeprowadzona prywatyzacja - zapewniał w poniedziałek na zorganizowanej przez Agencję Reutera konferencji szef banku inwestycyjnego WTB Kapitał Jurij Sołowiow. Bank zarządzany przez Sołowiowa także ma nadzieję na zawarcie z władzami lukratywnego kontraktu na konsultacje w sprawie prywatyzacji i pomoc w przygotowaniu ofert. Mimo że sam jest spółką córką WTB, której 35-procentowy pakiet mniejszościowy także znalazł się na liście. O kontrakty ubiega się - według Sołowiowa - 20 innych banków inwestycyjnych, których nazwy pozostają na razie tajemnicą.

To właśnie WTB może pójść na pierwszy ogień. Jak napisał wczoraj "Kommiersant", 10 proc. akcji ma zostać sprzedane jeszcze w tym roku. Rozmowy z władzami w tej sprawie prowadzi amerykański fundusz inwestycyjny TPG Capital. Wartość transakcji nie została jeszcze ustalona, ale mieści się w widełkach 2,4 - 3,1 mld dol.

Jeden z urzędników resortu finansów przyznał w rozmowie z Agencją Reutera, że rocznie państwo może zarobić dodatkowe 300 mld rubli (30 mld zł). Kremlowi zależy, by tym razem cała operacja została przeprowadzona bez zarzutu. W Rosji prywatyzacja kojarzy się najczęściej z "prychwatyzacją", czyli przejęciem w latach 90. poprzedniego wieku najatrakcyjniejszych kąsków przez zaprzyjaźnionych z władzami lub po prostu najsprytniejszych oligarchów.

Zdaniem Sołowiowa dopuszczenie zachodnich inwestorów do koncernów do niedawna uznawanych za strategiczne i jako takie niepodlegające sprzedaży może być też sposobem na zdobycie know-how niezbędnego do dalszego rozwoju firm.

@RY1@i02/2010/180/i02.2010.180.000.008a.001.jpg@RY2@

Rosja chce zarobić na prywatyzacji

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.