Pieniądze uciekają z Europy i Ameryki na rynki wschodzące
Raport MFW: zamiast w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych inwestorzy wolą kupować aktywa w Chinach, Indiach i Brazylii
Kryzys finansowy w Grecji, a także niespotykane od drugiej wojny światowej zadłużenie krajów Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych odstraszają inwestorów przed zakupem obligacji i akcji krajów rozwiniętych - napisał w dorocznym raporcie Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zdaniem MFW warte setki miliardów dolarów kapitały będą teraz transferowane do Chin, Indii, Brazylii, Indonezji i innych, szybko rozwijających się rynków wschodzących.
- Od lat państwa Azji Południowo-Wschodniej czy niektóre kraje Ameryki Łacińskiej rozwijały się szybciej niż państwa USA czy UE. Jednak Europa i Ameryka dawały inwestorom poczucie bezpieczeństwa. Teraz wszystko staje pod znakiem zapytania - mówi "DGP" Mark Allen, szef misji MFW w Polsce.
Jak podał wczoraj fundusz, w trakcie kryzysu zachodnie banki musiały spisać kredyty o kolosalnej wartości 2,3 biliona dolarów na straty. Spaliły się niemal wyłącznie na pożyczkach w krajach rozwiniętych, bo udział państw rozwiniętych w globalnych inwestycjach finansowych wynosi zaledwie 7 proc.
W samych Stanach Zjednoczonych straty banków wyniosły 588 mld dol. Chodzi w przytłaczającej większości o nietrafnie udzielone pożyczki na zakup nieruchomości. Fatalne w skutkach okazały się jednak także kredyty w strefie euro (442 mld dol. strat) i w Wielkiej Brytanii (398 mld dol. strat).
Nawet jednak te inwestycje w krajach rozwiniętych, których nie trzeba było spisać na straty, przynoszą niewielki zysk. To skutek minimalnego tempa rozwoju gospodarczego. Jak podaje brytyjska grupa inwestycyjna Vanguard, udziały w funduszach lokujących aktywa w krajach rozwijających się przyniosły w latach 2005 - 2009 15 proc. zwrotu, a w USA i UE - 1 proc. zwrotu. Wątpliwości inwestorów dotyczą również najbardziej pewnych papierów: obligacji skarbu państwa krajów zachodnich. - Nieufność inwestorów to powód, dla którego emitenci muszą oferować coraz wyższe oprocentowanie - tłumaczy Mark Allen.
W niektórych krajach strefy euro ich wysokość niewiele się już różni od rynków wschodzących. Jak podaje MFW, na początku tego tygodnia oprocentowanie 5-letnich obligacji Grecji sięgnęło rekordowego poziomu 427 punktów bazowych (4,27 proc.), a Islandii 412 (4,12 proc.). Inwestorzy coraz bardziej obawiają się, że kraje te mogą zbankrutować. Dla porównania Niemcy muszą płacić nabywcom podobnych papierów tylko 33 pkt bazowe.
Zdaniem MFW przerzucenie części lokat przez międzynarodowych inwestorów z krajów rozwiniętych do rozwijających się będzie oznaczało rewolucję na globalnym rynku finansowym. Już się zresztą ona zaczęła. O ile w połowie lat 90. wartość inwestycji finansowych w krajach wschodzących wynosiła 2 bln dol., to dziś jest to już 7 bln dol. Z powodu perspektyw szybkiego wzrostu gospodarczego głównymi beneficjentami są Chiny, Indie, Indonezja i Brazylia. Agencja Standard & Poor’s podniosła dla większości tych państw wycenę ryzyka ze spekulacyjnego do najniższego inwestycyjnego.
MFW optymistyczniej o światowej gospodarce
. Analitycy MFW są większymi optymistami niż w styczniu, kiedy to spodziewali się 3,9-proc. wzrostu. Fundusz w opublikowanym wczoraj raporcie podkreśla, że odbudowa gospodarek w poszczególnych regionach przebiega w różnym tempie. Stosunkowo wolno następuje to w krajach rozwiniętych. Z prognoz wynika, że liderem w tej grupie będą Stany Zjednoczone. PKB ma wzrosnąć w tym roku o 3,1 proc. Gospodarka amerykańska może dostać zadyszki w przyszłym roku, gdy przestaną działać stymulatory fiskalne - tempo wyhamuje do 2,6 proc.
MFW ocenia, że świat odbija się od dna dzięki krajom z grupy emerging markets i gospodarkom rozwijającym się. Prawdziwym tygrysem mają być Chiny: PKB w tym roku wzrośnie tam o 10 proc., w przyszłym o 9,9 proc. Europa Środkowa i Wschodnia ma się rozwijać w tempie 2,8 proc. Na tym tle prognoza polskiego PKB wygląda przeciętnie: w tym roku ma się on zwiększyć o 2,7 proc., w przyszłym przyspieszyć do 3,2 proc.
mc
@RY1@i02/2010/078/i02.2010.078.000.0011.101.jpg@RY2@
Fot. AFP
Prezydent Brazylii Lula da Silva, Chin Hu Jintao i premier Indii Manmohan Singh na szczycie w Brazylii
@RY1@i02/2010/078/i02.2010.078.000.0011.102.jpg@RY2@
Inwestorzy ufają rynkom wschodzącym
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu