Nie ma wielu chętnych na greckie obligacje
Rynki finansowe sprawdzają wiarygodność unijnych obietnic dla Grecji.
Dwa tygodnie po tym, jak kraje strefy euro przyrzekły Atenom 30 mld euro pożyczki ratunkowej, oprocentowanie greckich papierów dłużnych poszybowało ostro w górę.
Rentowność dziesięcioletnich obligacji greckiego rządu skoczyła wczoraj do 7,63 proc. - choć w piątek sięgała 7,36 proc. Obligacje dwuletnie uchodzą za jeszcze mniej pewne i grecki rząd musi gwarantować je najwyższym od 1999 roku oprocentowaniem. W górę poszły również CDS-y, czyli ubezpieczenie ściągalności greckich kredytów.
Ten niekorzystny dla Aten trend łudząco przypomina to, co działo się na rynkach finansowych równo dwa tygodnie po pierwszych obietnicach pomocy dla stojącej na krawędzi bankructwa Grecji. Po chwilowym odprężeniu wówczas również rentowność greckich obligacji gwałtownie się pogarszała.
Zdaniem obserwatorów rynki mają dosyć zapewnień o solidarności ze znajdującym się w finansowych opałach członkiem strefy euro. Według nich sytuacja uspokoi się dopiero wtedy, gdy Grecja faktycznie przyjmie 30 mld euro unijnej pomocy i 15 mld od MFW, co ma pomóc władzom w Atenach w skutecznym przeprowadzeniu budżetowych oszczędności.
rw, handelsblatt
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu