Polskę stać na pomoc Grecji
To już pewne: Narodowy Bank Polski, wbrew Ministerstwu Finansów, nie chce elastycznej linii kredytowej od MFW. Uważa, że jesteśmy na tyle bogaci, że powinniśmy pomóc Grecji.
Rezygnacja z linii kredytowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego (tzw. FCL) w praktyce oznacza to, że Polska nie dostanie do dyspozycji 20,5 mld dolarów, które można użyć w razie problemów z płynnością.
Co więcej, bank centralny uważa, że czas już zacząć pomagać innym, np. Grecji. W tym celu chce zasilić MFW w dodatkowe środki. Ale domaga się najpierw umowy z rządem, która regulowałaby zasady wzajemnych rozliczeń. I tu bankowi rewanżuje się resort finansów. - O umowie w takim kształcie nie ma mowy - mówią urzędnicy MF. Zaostrzanie sporu między NBP a MF odbywało się wczoraj w cieniu wizyty dyrektora zarządzającego MFW Dominique’a Straussa-Kahna. Jego zdaniem FCL przydał się polskiej gospodarce.
mach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu