Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Brown walczy o globalny podatek dla bankowców

29 czerwca 2018

Globalny podatek bankowy staje się coraz bardziej realny. Gordon Brown powiedział, że przywódcy największych gospodarek świata są bliscy porozumienia w tej sprawie i ma nadzieję, iż zostanie ono zawarte na czerwcowym szczycie G20.

Brytyjski premier uważa, że tym, co ostatecznie przekonało polityków do wprowadzenia skoordynowanego podatku bankowego, jest przykład Stanów Zjednoczonych. W zeszłym miesiącu Barack Obama rozpoczął odzyskiwanie od amerykańskich banków przekazanej w ramach bailoutu pomocy, co jak do tej pory przyniosło budżetowi 90 mld dolarów.

Również Brown, który od dłuższego czasu lobbuje na rzecz większego opodatkowania instytucji finansowych, przekonuje, że chodzi mu o zebranie dodatkowych środków, a nie motywowaną ideologicznie walkę z bankierami czy najlepiej zarabiającymi. - Nie zamierzamy podnosić stawek podatkowych wyżej, niż jest to konieczne - zapewnił szef brytyjskiego rządu w wywiadzie opublikowanym wczoraj na łamach Financial Timesa.

W zeszłym roku Brown zaproponował wprowadzenie na całym świecie tzw. podatku Tobina, który ogranicza transakcje spekulacyjne. Pomysł ten zablokowały wówczas Stany Zjednoczone. Jednak Międzynarodowy Fundusz Walutowy rozważa teraz różne inne opcje i Brown ma nadzieję, że na kwietniowym posiedzeniu tej organizacji któraś z nich zostanie zarekomendowana. Wtedy liderzy G20, czyli grupy najważniejszych gospodarek świata, w czerwcu w Kanadzie mogliby podpisać polityczne porozumienie. Ale wprowadzenie go w życie zajmie jeszcze trochę czasu, tym bardziej że ustalenia szczytów G20 nie mają mocy prawnej. - To jest jeden z problemów z tą propozycją. Jej celem jest ograniczenie ryzykownych transakcji, co jest słuszną ideą. Ale ma to sens, tylko gdyby taki podatek wprowadzili wszyscy, w przeciwnym razie banki mogłyby uciekać z działalnością do innych krajów - mówi DGP Eric Pan, ekonomista z londyńskiego ośrodka analitycznego Chatham House.

Nie jest na razie też jasne, na czym polegałby bankowy podatek. Rozważane jest naliczanie go od dochodów, obrotu lub wynagrodzeń. Tę ostatnią opcję Brown zastosował w Wielkiej Brytanii. W przedstawionym niedawno wstępnym projekcie budżetu zapowiedział 50-procentowy podatek od nagród i bonusów wypłacanych przez instytucje finansowe. MFW chce uniknąć tego, by banki traktowały podatek jako swego rodzaju polisę ubezpieczeniową i uznały, że skoro mają go płacić, to automatycznie mogą liczyć na pomoc z budżetu, jeśli znowu wpadną w kłopoty finansowe.

- Niezależnie, jaką formę przybierze podatek, w ostatecznym rozrachunku i tak zapłacą go podatnicy, bo banki przerzucą jego koszty na klientów - dodaje Eric Pan.

@RY1@i02/2010/030/i02.2010.030.000.011a.001.jpg@RY2@

Fot. AP

Brown nałożył 50-proc. podatek od bankowych bonusów

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.