Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Apetyt na obligacje nadal wysoki, ale niebezpieczeństwa czyhają

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W ślad za wzrostem stóp procentowych pojawią się nowe zagrożenia dla rynku długu spółek.

Nic nie wskazuje, by zaskakująca mobilizacja obligacji spółek w 2009 roku - roku rekordowych stóp zwrotu - miała osłabnąć w pierwszych tygodniach 2010 roku.

Przeciwnie, ceny obligacji spółek nadal rosną, a stopy rentowności spadają. Jednym z przykładów są obligacje śmieciowe, czyli instrumenty długu, sprzedawane przez spółki najbardziej obciążone ryzykiem. Średnia dochodowość tych papierów, która nieco ponad rok temu, w szczycie kryzysu finansowego, przekroczyła 20 proc., w tym miesiącu spadła poniżej 9 proc. Według indeksu Merrill Lynch, ostatnio znajdowały się na tym poziomie w listopadzie 2007 r.

W segmencie kredytów z oceną inwestycyjną (instrumentów długu, emitowanych przez spółki o niższych wskaźnikach zadłużenia) także widać znaczne ożywienie. Nadzwyczajne zyski z tytułu marży kredytowej (różnicy oprocentowania w stosunku do obligacji skarbowych) spadły do najniższego od dwóch lat poziomu zarówno w Europie, jak i w USA.

Niemniej przewiduje się, że w pewnym momencie mobilizacja rynku kredytowego osłabnie - albo nastąpi odwrócenie trendu. Dlaczego? To proste: gdy rosną stopy procentowe, ceny obligacji o stałym oprocentowaniu na ogół spadają - a teraz, po ponad roku utrzymywania oficjalnych stóp procentowych na poziomie bliskim zeru, powszechnie przewiduje się, że w pewnym momencie rozpocznie się ich wzrost.

Rentowność prawdopodobnie będzie wzrastać w 2010 i 2011 roku. To naturalna konsekwencja spodziewanego wzrostu stóp procentowych - stwierdzili analitycy Deutsche Banku w raporcie.

Motorem zeszłorocznego silnego ożywienia na rynkach kredytowych były interwencyjne działania banków centralnych, które wpompowały rekordowe ilości pieniądza w banki oraz rynki i obniżyły stopy procentowe do blisko zera. Spółki mogły refinansować zadłużenie, a to z kolei uśmierzyło obawy przed lawiną niewypłacalności.

W tym roku inwestorzy nadal kupują. Świadczy o tym gorączkowy pęd spółek i rządów do sprzedawania chętnym nowych długów.

Jednak w niektórych segmentach rynku apetyt na nowe obligacje zmienia kierunek. Szczególnie widoczny jest odwrót od obligacji wyższej jakości - i związany z tym znaczny spadek spreadu kredytowego w stosunku do obligacji skarbowych.

Popyt na obligacje śmieciowe trzyma się mocniej, częściowo dzięki temu, że różnice rentowności tych instrumentów i obligacji skarbowych nadal utrzymują się na poziomie wyższym niż historyczne.

Część inwestorów odwraca się od obligacji spółek, ale inni nadal kupują. Wiele zależy od typu inwestora - a wśród amatorów zysków wyższych niż te, jakie można zarobić na indeksie obligacji, obligacje spółek nadal cieszą się powodzeniem.

Aline van Duyn

Financial Times

Tłum. E.G.

© The Financial Times Limited 2010. All Right Reserved

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.