Złe prognozy dla południa Europy
Gospodarka
Hiszpania nadal w recesji. Dwa kolejne kwartały w tym kraju upłyną pod znakiem bezrobocia i braku wzrostu. W Grecji załamał się handel. Dwie borykające się z kryzysem gospodarki południa strefy euro nie zaczną roku optymistycznie.
- Hiszpanię ponownie czeka recesja, bo w tym i pierwszym kwartale przyszłego roku odnotuje ujemny wzrost PKB - poinformował minister gospodarki Luis de Guindos. Przewiduje on, że w ostatnich trzech miesiącach 2011 r. gospodarka skurczy się o 0,2-0,3 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału; spadek PKB nastąpi też w I kw. 2012 r. W zeszłym roku gospodarka Hiszpanii zaczęła podnosić się po prawie dwuletniej recesji. W I i II kw. 2011 r. odnotowała wzrost, ale już w III był on zerowy. Bezrobocie w tym kraju sięga 21,5 proc. i jest najwyższe w strefie euro. Premier Mariano Rajoy zapowiedział oszczędności w wysokości 16,5 mld euro i reformę rynku pracy.
Równie słabe przewidywania dotyczą Grecji. Sezon świąteczny okazał się dla handlu najgorszy od kilkudziesięciu lat, co zapowiada też słaby dla tej branży rok 2012. Sprzedaż detaliczna spadła aż o 30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2010 r. - poinformowała federacja handlu detalicznego ESEE. Spadek sprzedaży detalicznej odnotowano mimo wielkiej kampanii przedświątecznych obniżek i promocji.
Grecy uginają się pod ciężarem cięć płacowych, inflacji i recesji, która trwa już czwarty rok. Ludzie są zmuszeni do ograniczenia wydatków. Na ubrania i obuwie Grecy wydali w tegorocznym sezonie świątecznym o 40 proc. mniej niż rok wcześniej. Sprzedaż urządzeń elektrycznych spadła o 30 proc., a żywności i napojów o 15 proc.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu