Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Polacy nie przejmują się kryzysem. I konsumują

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Mieliśmy stary telewizor przez 16 lat. Nadszedł czas, by kupić nowy - mówi Janusz, dumnie pchając do swojego samochodu wózek z 46-calową plazmą.

- Zastanawialiśmy się nad tym od jakiegoś czasu. Mam dobrą, bezpieczną pracę, nie czuję się zagrożony - tłumaczy ten korpulentny 50-letni inżynier elektronik. W sklepie Media Markt w Warszawie wydał ze swoją żoną Marią 2,5 tys. zł (830 dol.). - Wpadły nam dodatkowe pieniądze - mówi.

Europejska gospodarka słania się na nogach, ale polskim konsumentom najwyraźniej nikt tego nie powiedział. Sprzedaż detaliczna wzrosła we wrześniu o 11,4 proc. Dynamiczny sektor handlowy był jednym z głównych czynników, dzięki którym Polska uniknęła recesji w 2009 r. W przyszłym roku kupujący prawdopodobnie nie zwolnią tempa.

Polski przemysł jak na razie także nie odczuł spowolnienia u zachodnich sąsiadów. Produkcja przemysłowa we wrześniu wzrosła, licząc rok do roku, o 7,7 proc. i prawdopodobnie jeszcze przyspieszy.

- Nie trzymam pieniędzy w skarpecie - mówi Wojciech Heydel, broker ubezpieczeniowy, który niedawno kupił stół do jadalni za 200 euro. - Nie sądzę, żeby zbliżał się koniec świata. Widzę kryzys w Europie Zachodniej, ale jak na razie nie zmienia on moich zwyczajów.

Nie słabnie także intensywność codziennych zakupów. Portugalska grupa Jeronimo Martins, która prowadzi sieć sklepów dyskontowych w Polsce, zanotowała w tym roku 25-procentowy wzrost sprzedaży.

Firma zamierza w ciągu najbliższych trzech lat zainwestować w Polsce 1,5 mld euro (2 mld dol.), by do 2015 r. podwoić swoją sieć do 3 tys. placówek. Mocno kontrastuje to z ponurymi perspektywami zadłużonej po uszy Portugalii.

Dynamiczny rozwój Polski jest w dużej mierze zasługą takich firm jak Kler, producent mebli, który w ciągu ostatnich dwóch lat podwoił udział eksportu w produkcji do 20 proc. Rodzima sprzedaż wzrosła w 2011 r. o 10 proc.

Polska gospodarka, największa spośród nowych państw członkowskich UE, okazuje się bardziej odporna na wstrząsy zewnętrzne niż reszta bloku. W przeciwieństwie do małych i otwartych gospodarek, takich jak Czechy czy Węgry, w których eksport stanowi około 80 proc. produktu krajowego brutto i które boleśnie odczuły załamanie w Europie Zachodniej, w Polsce eksport stanowi jedynie 40 proc. produkcji. Prognoza wzrostu PKB na przyszły rok wynosi według banku centralnego 3,2 proc. To niemal najlepszy wynik w całej UE.

Oczywiście nie brakuje niepokojących sygnałów. Sprzedaż nowych samochodów spadła w październiku o 16 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego - wynika z danych firmy badawczej Samar. Pozostaje jednak nadzieja, że gospodarka Polski będzie w stanie obronić się przed poważnym spowolnieniem.

W sklepie Ikei na przedmieściach Warszawy Marzena ładuje szafki do bagażnika swojego samochodu. Chce nimi unowocześnić swój salon piękności. - Inwestujemy w biznes, ponieważ po prostu nie wierzę, żeby było tak źle jak w 2009 r. - mówi.

Tłum. TK

© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved

Jan Cieński

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.