Anglicy oszczędzą więcej
Wielka Brytania będzie kontynuować swój plan oszczędnościowy, bo najlepszą gwarancją wzrostu gospodarczego są niskie stopy procentowe, zapowiedział wczoraj minister finansów George Osborne.
Podczas wystąpienia na trwającej w Manchesterze dorocznej konwencji Partii Konserwatywnej Osborne bronił decyzji, by nie zwiększać wydatków państwa w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego. - Nadmierne pożyczanie jest przyczyną brytyjskich problemów, a nie ich rozwiązaniem - mówił, dodając, że w świecie zmagającym się z kryzysem zadłużeniowym taka polityka przyniosłaby więcej szkód niż korzyści.
W związku z tym, że tegoroczny wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii ma wynieść zaledwie 1,1 proc., laburzystowska opozycja - a nawet część koalicyjnych Liberalnych Demokratów - zarzuca Osborne’owi, że to zbyt ostre cięcia doprowadziły do spowolnienia. Konserwatyści, którzy odziedziczyli po rządach Partii Pracy deficyt budżetowy przekraczający 10 proc. PKB, zamierzają do końca kadencji, czyli do 2015 r., zrównoważyć finanse publiczne. Temu służy realizacja najbardziej radykalnego programu oszczędnościowego od czasu II wojny światowej.
Stanowisko Osborne’a podziela agencja ratingowa Standard & Poor’s, która potwierdziła wczoraj najwyższą ocenę wiarygodności kredytowej Wielkiej Brytanii z perspektywą stabilną i oceniła, że plan oszczędnościowy może zostać zrealizowany. Osborne odniósł się też do opinii S&P, zapewniając, że "nie będziemy ryzykować ratingu naszego kraju dla kilku miliardów funtów więcej".
BJN
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu