Dziennik Gazeta Prawana logo

Daleko nam do recesji

2 lipca 2018

Łatwo to powiedzieć w Polsce, która naprawdę nie przeżyła kryzysu. W USA jest obawa, że pogłębiające się długotrwałe bezrobocie podważy amerykański model społeczny oparty na przedsiębiorczości właścicieli firm i pracobiorców. Gdy przed kryzysem pracownicy tracili pracę, to jej intensywnie szukali i szybko ją znajdywali. Taki model pobudzał wysoką konsumpcję, a teraz się to załamuje. W takiej sytuacji szuka się rozwiązań niekonwencjonalnych, a nawet potencjalnie ryzykownych.

Tak, na krótką metę odbędzie się to kosztem wzrostu. Ale jeżeli obniży się deficyt i dług publiczny, to kiedy przyjdzie następne załamanie, będzie można sobie pozwolić na działanie automatycznych stabilizatorów koniunktury - tak zrobiliśmy w ostatnich latach. W dobrych czasach, takich jak teraz, trzeba robić zapasy na czarną godzinę. Pytanie brzmi tylko, czy jeżeli koniunktura w Niemczech i Europie Zachodniej znacząco osłabnie, czy odbije się to na naszej gospodarce tak mocno, że dalsza konsolidacja fiskalna będzie zagrożona.

Dalszy silny wzrost kursu franka, a może i euro, mógłby spowodować, że pojawiłyby się trudności w refinansowaniu tych kredytów przez banki w Polsce. Tu nie chodzi tylko o kredytobiorców - oczywiście im też jest ciężko, ale to są na ogół ludzie dobrze zarabiający - lecz o banki, które mogłyby mieć kłopoty z płynnością.

Trudno jest ich zabronić - ja nigdy zresztą o tym nie myślałem. Ale potrzebne są rozwiązania zniechęcające do udzielania takich kredytów. Wiele już zostało zrobione, mamy rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego. Zasób kredytów w obcych walutach nie rośnie już tak szybko, ale nadal jest znaczący - to około 10 proc. PKB. To mało w porównaniu z innymi krajami w naszej części Europy. Ale dla nas to i tak powód do zmartwienia.

Jest niebezpieczeństwo, że inwestorzy będą chcieli sprawdzić determinację Banku Szwajcarii. Ale z drugiej strony pozwolenie, by szał na rynkach powodował takie wzmocnienie franka, że gospodarka Szwajcarii w końcu by się zatrzymała, byłoby nieracjonalne i niemoralne. Jak można nie działać w takiej sytuacji.

Nie. Ktoś chce zarobić na tym pieniądze, ale się przeliczy. Musimy zachować spokój.

Nie.

Na świecie na pewno nie. Nawet gospodarka europejska rośnie, choć niezbyt szybko. Do ryzyka recesji jest jeszcze daleko.

@RY1@i02/2011/176/i02.2011.176.000.003b.001.jpg@RY2@

Fot. Artur Chmielewski

Marek Belka, prezes Narodowego Banku Polskiego

Rozmawiał Grzegorz Osiecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.