Pekin w pułapce złych długów
Agencja ratingowa Fitch grozi obniżeniem oceny wiarygodności kredytowej Chin w związku z dużą liczbą potencjalnie niespłacalnych kredytów.
Obecny rating chińskiego długu denominowanego w juanach to AA. Fitch już w kwietniu zmienił jego perspektywę ze stabilnej na negatywną. Chińskie banki w ciągu ostatnich dwóch lat udzieliły rekordowej liczby kredytów, rosną więc obawy, iż część z nich to złe długi.
Andrew Colquhoun, który w Fitch odpowiada za region Azji i Pacyfiku, zdradził agencji AFP, że prawdopodobieństwo obniżenia ratingu jest większe niż połowa.
Pod koniec 2008 r. chińskie władze uruchomiły pogram stymulacyjny o wartości czterech bilionów juanów (586 mld dol.) i nakazały bankom łatwiejsze przyznawanie kredytów. W efekcie w latach 2009 i 2010 banki udzieliły je na rekordową kwotę 17,5 biliona juanów (2,7 bln dol.). To pomogło krajowi utrzymać w czasie światowego kryzysu wysokie tempo wzrostu gospodarczego. - Ale biorąc pod uwagę skalę udzielonych pożyczek, istnieją obawy, że znacząca cześć z nich nie zostanie oddana - mówi stacji BBC Peter Hoflich, analityk serwisu "The Asian Banker".
Sytuację pogarszają obawy o spowolnienie światowej gospodarki. Jeśli USA i Unia Europejska znów wpadną w recesję, zmniejszy się ilość towarów importowanych z Chin, a tym samym firmom, które zaciągnęły kredyty, trudniej będzie je spłacić.
Problemy przedsiębiorstw to niejedyny powód obaw analityków. W lipcu Moody''s ostrzegł, że złe długi zaciągnięte przez lokalne władze są poważniejszym problemem, niż przypuszczano: są o 3,5 biliona juanów większe niż szacunki mówiące o kwocie 8,5 biliona. - Odsetek niespłacalnych długów w chińskim systemie bankowym może sięgać 8 - 12 proc. pożyczek - uważa Moody''s.
Analitycy podkreślają jednak, że choć obawy o spłacalność pożyczek rosną, w razie czego chińskie władze mogą uratować banki. - Żaden inny rząd na świecie nie ma takich możliwości, jeśli chodzi o pomoc dla sektora bankowego - mówi Hoflich. Wyjaśnia on, że najprostszym sposobem na zapewnienie płynności bankom jest sięgnięcie do rezerw walutowych. Według szacunków na koniec zeszłego roku wynosiły one 2,6 biliona dolarów i były bezapelacyjnie największe na świecie.
@RY1@i02/2011/169/i02.2011.169.000.007b.001.jpg@RY2@
Fot. AP
Budowa osiedli mieszkaniowych nakręcała koniunkturę, teraz jednak domy stoją puste
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu