Holandia wchodzi do gry o EBC
O stanowisko nowego szefa Europejskiego Banku Centralnego zawalczy kolejna osoba. Od kilku dni rząd Holandii coraz wyraźniej lansuje swojego rodaka Nouta Wellinka, który od 1997 roku kieruje amsterdamskim bankiem centralnym. 67-letni Wellink nie jest pozbawiony szans na ostateczne zwycięstwo.
"Faworyzowany niemiecki pretendent (Axel Weber - red.) wypadł z wyścigu. Cała zabawa rozpoczyna się więc na nowo i być może warto się do niej włączyć" - powiedział w holenderskiej telewizji tamtejszy minister finansów Jan Kees de Jager. Dodał, że wprawdzie Holendrem był pierwszy szef EBC Wim Duisenberg, jednak na skutek nacisków Francji w połowie swojej kadencji ustąpił miejsca Jeanowi-Claude’owi Trichetowi. A to zdaniem ministra wystarczający powód, by nowy holenderski kandydat znów mógł być brany pod uwagę przy obsadzie kluczowego dla przyszłości strefy euro stanowiska.
Targi o to, kto będzie szefował EBC od listopada, gdy kończy się kadencja obecnego przewodniczącego, rozpoczną się na poważnie już po piątkowym szczycie Unii Europejskiej w Brukseli. Czasu jest mało, bo rynki oczekują, że nazwisko nowego szefa będzie znane do końca czerwca, a murowanego akceptowalnego przez wszystkie strony kandydata wciąż brakuje. Niemcy, które przez wiele miesięcy nie ukrywały, jak bardzo zależy im na zainstalowaniu swojego człowieka na najwyższym piętrze frankfurckiej siedziby EBC, wypadły z wyścigu w lutym po nieoczekiwanej rezygnacji szefa Bundesbanku Axla Webera.
Kanclerz Angela Merkel musiała więc w pośpiechu zmienić strategię negocjacyjną. Dziś Berlin nie mówi już o własnym kandydacie, ale zapowiada poparcie bankiera z innego kraju, pod warunkiem że będzie on gotów walczyć z rosnącą inflacją i podwyższać w razie potrzeby stopy procentowe. Holender Nout Wellink dobrze pasowałby do tego profilu, bo w przeszłości zyskał sobie opinię monetarnego jastrzębia. Do podwyższania stóp w Eurolandzie nawoływał nie dalej jak w lutym. Poparcie tej kandydatury miałoby i te zaletę, że mogłoby poprawić zaufanie między Niemcami i Holandią, nadszarpnięte, gdy w lutym Niemcy do spółki z Francją i bez konsultacji z innymi stolicami obszaru wspólnego pieniądza zaczęły forsować swoją wersję reformy strefy euro. Jedynym minusem Wellinka jest jednak to, że jako szef holenderskiego banku centralnego nie zdołał zapobiec upadkowi i wymuszonej nacjonalizacji tamtejszych banków Fortis i ABN AMRO oraz prowadzącemu w Holandii operacje islandzkiego Icesave.
Prócz Nouta Wellinka w grze o fotel nowego przewodniczącego EBC wymieniani są jeszcze Włoch Mario Draghi (trudny do przełknięcia przez Berlin), Luksemburczyk Ives Mersch oraz Fin Erkki Liikanen.
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu