OFE się wlecze
Planowane przez rząd zmiany w OFE wejdą w życie 1 maja albo nawet później. Pierwotny termin, 1 kwietnia, jest nie do utrzymania.
Opóźnienie może zbliżać rząd do przekroczenia 55 proc. długu publicznego. Każdy miesiąc oznacza o 1,3 mld zł mniejsze wpływy do budżetu.
Tymczasem dopiero w tym tygodniu dowiemy się, jak wygląda dokument po konsultacjach społecznych. Rząd zajmie się nim za tydzień. Ciągle nie ma jednolitego rządowego stanowiska w sprawie OFE. Kontrowersje budzi propozycja Michała Boniego, by zwiększyć składkę, która docelowo ma trafiać do OFE. Proponuje on, by od 2017 r. było to co najmniej 4,5 proc. Wstępna wersja projektu zakłada 3,5 proc. Przeciwny jest resort finansów, który obawia się, że to zwiększy deficyt i dług. Wrogo patrzy na to też minister pracy Jolanta Fedak.
Aby ustawa mogła wejść w życie, rząd musi ją szybko przyjąć i przesłać do Sejmu, by ten uchwalił projekt do końca marca. Wtedy Senat i prezydent będą mieli dwa tygodnie na pracę nad dokumentem. Jeśli także ten terminarz się zawali, zmiany wejdą w życie dopiero w czerwcu. Ola,
Gos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu